7

Pożegnaj wypryski, trądzik, podrażnioną skórę, czyli sposoby na piękną skórę Marii Bucardi

Namaste

wkrótce obchodzę 43 urodziny, moja skóra jednak jest tak piękna, jak u nigdy…

Jestem pewna, że właśnie dlatego stale pytacie mnie o sekrety urody 🙂

W ostatnim czasie otrzymałam tak dużo listów z pytaniami o wypryski, trądzik, podrażnienia skóry, suchą skórę, alergie i inne dolegliwości, że postanowiłam napisać w kilku słowach co z tym zrobić, by pozbyć się problemów raz na zawsze i cieszyć piękną, młodą skórą!

Uff … od czego tutaj zacząć …

Naturalnie podstawą jest odżywianie: zdrowe, zielone, wegańskie, ale to już przecież znasz z mojej książki pt.„Magiczna kuchnia” 

Oleje tłoczone na zimno zawierają mnóstwo witaminy E, sekret urody 🙂

Jestem typem Vata (Powietrze) i dla mnie picie olejów to podstawa 🙂 Także poranne płukanie ust olejem (tzw. ssanie oleju).

Czasami jednak mimo zdrowego odżywiania, nadal są problemy ze skórą … Co robić i jak odzyskać promienną cerę, cieszyć się patrząc w lustro …

W psychosomatyce wypryski zawsze oznaczają jakieś „ale” względem siebie …

Za mało kochasz siebie? Za mało szanujesz siebie? Zamykasz się na świat? Wstydzisz się być naprawdę sobą? Masz względem siebie za wysokie wymagania? Grasz jakąś rolę, zamiast być naprawdę sobą? Chcesz się komuś przypodobać, zamiast być sobą? Jaki masz obraz siebie?  Czy żyjesz swoją indywidualnością i niepowtarzalnością? Jak widzą Cię inni ludzie – czy tak samo, jak Ty widzisz siebie? Czy jesteś sobie wierna/wierny? Czy ktoś atakuje Twoją indywidualność i niepowtarzalność? Czy próbujesz spełniać oczekiwania innych? Dopasować się do norm społecznych czy wymagań osoby, która jest dla Ciebie ważna?

I tak moglibyśmy iść dalej i dalej?

Tak, naturalnie – takie przekonania są podstawą problemów ze skórą …

Można więc rozwiązać problem od strony psychiki lub odwrotnie od strony ciała …

Jak to się mówi, osiodłać konia z tej lub z drugiej strony 🙂

Dziś wychodzę z założenia, że wszystkie moje magiczne sposoby już znasz i teraz szukasz inspiracji od strony ciała – przecież mamy aktualnie serię sześćdziesiątych Ceremonii – czyli zajmujemy się tym, co cielesne.

Podstawą jest – czym mniej – tym lepiej!

Nie ilość, ale jakość 🙂

Moją perfekcyjną skórę uzyskałam dopiero w ostatnim czasie, wcześniej zawsze było coś nie tak, jak powinno 🙂 I jak to osiągnęłam? Może wypróbujesz moje sposoby i podzielisz się wynikiem w komentarzu poniżej, do którego stale będziemy zaglądać  i ja i Czytelnicy 🙂

Krok nr 1:

Wyrzucam wszystkie kremy i olejki 😉 i przechodzę na 100% naturalne masło shea!

Masło stosuję i rano i wieczorem, zawsze na oczyszczoną skórę twarzy i raz w tygodniu na całe ciało. Można częściej 🙂

Poczytaj w internecie o składnikach masła shea, zobaczysz, że nie ma czegoś lepszego. Jest idealne dla każdej skóry i przynosi niesamowite efekty od zewnątrz. Stosuję różne masła, jednak najbardziej lubię dwa, które kupuję w znanych Ci już z moich innych wpisów sklepów wysyłkowych (kupuję w tych sklepach, gdyż wysyłają na cały świat, także tutaj na wyspy, jednak możesz poszukać w innych w Twojej okolicy!)

link: https://www.ecco-verde.pl/zoya-goes-pretty/czytse-maslo-shea

super szklane opakowanie, które po zużyciu masła mogę stosować do tworzenia marmoladek 🙂

drugie masło (wyższa cena) to firma Dudu – Shea

link: https://www.bio-naturel.de/dudu-shea-reine-sheabutter/?number=47794

mamy tutaj malutkie opakowania szklane, idealne do samolotu.

Ważne: znajdziesz tysiące firm, które oferują masło shea, zwracaj uwagę na skład (by było 100% naturalne, bez dodatków, bo już dodatek olejku np. jojoba, może wywołać wypryski). Sama przetestowałam kilka firm i 100% masełek i te wypadły dla mnie najlepiej.

Masło jest idealne także na włosy, np. rozdwojone końcówki, na popękaną skórę, np. odbytu, stóp, grzybicę stóp, czyli na wszystko, gdzie masz problem ze skórą!

Krok 2:

Czarne mydło. Niedawno powiedziała mi o nim moja czarnoskóra przyjaciółka! i Zakochałam się w nim od razu! Mydło jest idealne do mycia całego ciała! Ale dla mnie nr 1 do twarzy!

Znów szukamy idealnego 100% czystego czarnego mydła, bo co producent, to coś innego 🙂

Poszukaj w internecie: czarne mydło afrykańskie.

Dla mnie idealne jest to link:

https://www.bio-naturel.de/dudu-osun-schwarze-seife-pure/

opakowanie bez plastiku, solidna firma, która wysyła na cały świat.

Krok 3:

Woda termalna i płyn micelarny do oczyszczalnia twarzy:

I tutaj u mnie wystąpił niemały problem, gdyż firma nie jest wolna od plastiku 🙁

Wierzę jednak, że to się zmieni.

Woda termalna JONZAC

link: https://www.ecco-verde.pl/eau-thermale-jonzac/thermal-spring-water

po 1 użyciu skóra jest po prostu cudowna i szczęśliwa …

Od razu przypomina mi się moja podróż na Wyspy Azorskie i te wody termalne, np. woda dobrego humoru w Furnas na Wyspie Sao Miguel 🙂 Wow! Oczywiście o tym nikt nie wie, rozpoznasz ją łatwiej, niż myślisz,  w samym centrum Furnas  … Pierwsza woda tuż przy parkingu, gdy zejdziesz  obok sklepików z pamiątkami do rzeki, przejdziesz po kamieniach do źródełka. Gdy wypijesz i zaczniesz się śmiać .. Tak, to ta woda 🙂 Uwaga są dwa kraniki, tylko jeden tak działa 🙂 By tak móc się podłączyć i taką wodę mieć tuż pod nosem!

Wyspa Sao Miguel, Furnas

Do kompletu używam do demakijażu wodę micelarną, niestety tutaj plastikowe opakowanie 🙁

Więc dla mojego życia wielki kompromis, wierzę jednak, że firma zmieni opakowanie 🙁

https://www.ecco-verde.pl/eau-thermale-jonzac/sublimactive-anti-aging-micellar-water

 

… i koniecznie o mało bym zapomniała, szczoteczka do szczotkowania twarzy. Twarz szczotkuję po oczyszczeniu makijażu wodę micelarną i nasmarowaniu masłem shea!

Do szczotkowania ciała ( na sucho, bez masła, najlepiej rano lub wieczorem) używam szczotki, którą kupiłam kilkanaście temu w Tesco, nie byłam wówczas weganką. Ta stara szczotka służy mi od lat i nie jest wegańska!

Do twarzy szczoteczkę podarowała mi moja przyjaciółka, która zupełnie nie sprawdza składu kosmetyków i oczywiście wybrała dla mnie weganki, coś zupełnie nie z tej półki! Jednak zdecydowałam się ją zatrzymać,  bo przecież, gdy już ją kupiła i dała mi w prezencie, to jej nie wyrzucę! Dlatego, co mogę Ci poradzić, wybrać mniejsze zło szczoteczkę z końskiego włosia, która dla mnie okazała się strzałem w dziesiątkę, czy też kupować setki kremów, które także nie zawsze są zgodne z tym, czym kierujemy się w życiu.

Tutaj  trzeba wybrać, kupić raz na kilka lub kilkanaście lat szczoteczkę z końskiego włosia, czy też zrezygnować ze szczotkowania twarzy.

https://www.ecco-verde.pl/master-lin/szczotka-do-masazu-twarzy

Moje kosmetyki do makijażu są te same, co zawsze:

podkład: https://www.ecco-verde.pl/100-pure/healthy-skin-foundation-with-super-fruits-spf-20

mój kolor to Sand, gdy skóra jest opalona w lecie – Golden Peach.

Do filmów także maskara tej firmy i pomadka do ust, plus puder matujący: https://www.ecco-verde.pl/100-pure/wspanialy-podklad-w-pudrze-spf-20

właściwie to nie puder, ale podkład, ale używam, go jako pudru 🙂

 

Z nadzieją, że ten artykuł odpowie na Twoje pytania względem mojej pielęgnacji skóry,

przesyłam same cudowności Twoja Maria Bucardi

 

ps. włosy u mnie stale to samo, firma Khadi link po polsku: https://www.khadi.pl/

 

Masz pytania, pytaj śmiało.

Jeszcze raz powtarzam, nie używam żadnych kremów, serum, czy innych, wszystko stało się zbędne i zostały tylko te 4 rzeczy: masło shea, czarne mydło. płyn micelarny i woda termalna. No… plus ta szczoteczka, z której jednak można zrezygnować lub wybrać jakąś wegańską, na pewno są takie super mięciutkie wegańskie.

Odwaga: czym mniej, tym lepiej!

Do masła przekonałam także mojego ukochanego, jak to mężczyźni, oni nic nie potrzebują lub nasmarują się żelem pod prysznic, myśląc, że to krem i do tego u nich ten żel działa lepiej, niż krem 🙂  Tak , tak … znasz to, prawda?

Pielęgnację można urozmaicić o hydrolaty z róży, jaśminu czy kocanki (przy łuszczycy, czy chorobach skóry nie ma czegoś lepszego niż kocanka!!!)

link: https://www.ecco-verde.pl/le-erbe-de-janas/hydrolat-z-organicznej-kocanki-1

Buziaki

 

7 komentarzy

  1. odpowiedz
    Abigail - mówi:

    Witaj Mario
    Spróbowałam tego czarnego mydła. Używam go od tygodnia i jestem nim zachwycona 🙂 Ten zapach jest niesamowity i jakość również. Jak wchodzę do łazienki to o niczym innym nie marzę tylko poczuć ten zapach na sobie :)…aż tak 🙂 Mgiełka jest rewelacyjna. Nigdy takich nie stosowałam więc jestem mile zaskoczona. Masło shea jest tak gładkie, tak satynowe rzekłabym w dotyku że coś wspaniałego. Moja skóra lepiej reaguje na extrakt z aloesu i odrobinę oleju kokosowego ale na jakieś ewentualne zmiany skórne najpierw używam właśnie polecanego przez Ciebie masła shea. Wspaniale również spisała się firma ecco-verde bo tak pięknie, ekologicznie zapakowanych produktów jeszcze nie wiedziałam.
    Z serca Ci dziękuję za ten wpis i że podzieliłaś się z nami tymi produktami. Miesiąc czerwiec na długo pozostanie w mojej pamięci jako przełomowy w dbaniu o moje kobiece ciało 🙂
    Całuję i pozdrawiam

  2. odpowiedz
    Malvina - mówi:

    Bardzo ciekawe informacje, taka esencja najważniejszego 🙂 miło przeczytać o takim minimalistycznym podejściu, ponieważ jak się zajrzy na You tube, koreańskie pielęgnacje itp, to można wpaść w wir używania miliona kosmetyków na raz. Chętnie wypubuję masło shea, już od dawna mnie ciekawi 🙂

  3. odpowiedz
    Anna - mówi:

    Od siebie chciałabym dodać : hydrolat oczarowy na trądzik działa super, olej lniany na przetłuszczanie skóry – ogranicza do minimum (na następny dzień skóra prawie wcale się nie przetłuszcza nawet w najgorsze upały!) i jak ktoś chce kwas salicylowy (robiony jest z wierzby) co 7-10 dni. Słyszałam też o ekstrakcie ze smoczej krwi, która działa cuda na skórę. <3 Jedna z ceremonii była chyba na tle takich drzew, czy stosowałaś Mario go na skórę?

    • odpowiedz
      MariaBucardi - mówi:

      Najdrozsza Aniu, nie stosowalam smoczych drzew, jakos nie moglabym z nich kawaleczka odlamac, jakos dziwnie odczuwam, ze one tego nie chca, ale moze ten ekstrakt jest z jakichs innych smoczych drzew?

      • odpowiedz
        Anna - mówi:

        Zbiera się od drzew z Ameryki Południowej z tego co słyszałam. Miąższ jak tak cenny że zarejestrowali go jako lek botaniczny. Piękne drzewa…

  4. odpowiedz
    mamasita - mówi:

    Super Mario! Dziekuje za podzielenie sie Dobrymi Rzeczami – i zalaczonymi linkami
    Pozdrawiam, popoludniowo i deszczowo ❤️
    🙂

    • odpowiedz
      Lavender - mówi:

      Świetny atrykuł. Nigdy nie stosowałam masła shea na twarz ani czarnego mydła. Dziękuję za inspirację. Chętnie w niedalekiej przyszłości sprawdzę. Mnie na skrórę pomaga picie herbaty z mlecza. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

%d bloggers like this: