Z serii Twoja Roslina Mocy – historia Izabelli Roza
Wysłany dnia06/05/2014 Posted By: MariaBucardi Categories: Ogólna
i jeszcze jedna …
Jeżeli można wysyłać jeszcze historie o Roślinach Mocy, to jeszcze do mojej poprzedniej roślince, Alokazji chciała dodać róże, które uwielbiam. Oto historia jednej róży, którą kupiłam w supermarkecie. Gdy różę kupiłam i przywiozłam ją do domu, pierwsze słowa, jakie ona i ja usłyszałyśmy to ze wyrzuciłam pieniądze, bo ona i tak zaraz zwiędnie nawet nie zakwitnie, bo róże nie chcą się utrzymać w domu –stwierdzenie mojej mamy. Oczywiście róża usłyszawszy to zakwitła bardzo pięknie, gdy przekwitła sama mama, która nie potrafi wyrzucać roślin posadziła ją w ogrodzie. Róży się bardzo spodobało jest trzeci rok w ogrodzie, w okresie letnim kwitnie parę razy, ma bardzo dużo kwiatów za każdym razem kwiaty mają inny kolor czerwony, pomarańczowy, róż. Jesteśmy ją zachwycone. Stwierdziłyśmy ze, co roku będziemy kupować róże do domu żeby później zasadzić ją w ogrodzie. Na zdjęciu przesyłam kwiat rododendrona, jeden rododendronów, jaki mamy został wyrzucony przez sąsiadów, a że mama uwielbia je zasadziła go w naszym ogrodzie oczywiście się przyjął i co roku przepięknie kwitnie. Izabella
Niech światełko płynie do innych ❤️ podziel się i prześlij dalej
[…] ← Z serii Twoja Roslina Mocy – historia Izabelli Roza […]
Wczytywanie…
Zostaw komentarz – będzie widoczny po zatwierdzeniu. Dla ochrony tej przestrzeni linki zewnętrzne i treści o nieharmonijnej energii są usuwane. Możesz komentować anonimowo lub po zalogowaniu. ✨ Twoje słowa mają moc. Każdy komentarz buduje Światło razem ze mną.Anuluj pisanie odpowiedzi
Odkryj więcej z Maria Bucardi | Odkryj magię ...
Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.
Komentarz ( 1)
Glosowanie – ktora z nadeslanych historii z serii Rosliny Mocy podoba Ci sie najbardziej? | Magiczny blog Marii Bucardi – z zakresu duchowości, magii, tarota i weganizmu. says:
06/05/2014 at 17:43[…] ← Z serii Twoja Roslina Mocy – historia Izabelli Roza […]