2

Wywiad z Marią Bucardi na temat głównej bohaterki Trylogii

Wywiad prowadzi Aleksandra Zumkowska

Aleksandra Zumkowska: Mario, Twoja postać, Mariam, jest niezwykła, na Niej opiera się cała Trylogia. Czy od Niej zaczął się pomysł na całą powieść?

 

Maria Bucardi: Fascynujące pytanie. Nie mogę powiedzieć, że najpierw była ona i potem cała reszta, gdyż od początku Mariam jest częścią całości i istnieje wśród innych postaci. Tak, jest najważniejsza, fascynuje nas i często zaskakuje, ale gdyby inne postacie nie istniały, to nie moglibyśmy zobaczyć tylu jej twarzy, odkryć kim ona tak naprawdę jest. Mariam jest bowiem zupełnie kimś innym, gdy jest sama, niż gdy rozmawia z księciem Mrocznych Gór, Ralfem Santone de Rons lub gdy przebywa w towarzystwie hrabiego de Revelion czy władcy Sarons, Artura de Leys. Precyzyjnie odpowiadając na to pytanie, powiem jedno: każda z postaci ma ogromne znaczenie i bez niej powieść nie byłaby taka, jaką jest w tej chwili. Także postacie drugoplanowe mają w Trylogii ogromne znaczenie. 

 

AZ: Powiedz, proszę, jak Ją tworzyłaś? Jak przebiegał cały proces? Czy w ogóle da się o tym opowiedzieć? Czy Mariam ma swój pierwowzór w rzeczywistości?

 

Maria Bucardi: Mariam cały czas się zmienia, widzę ją w danej sytuacji i opisuję dokładnie to, co widzę. Ten proces cały czas trwa i jutro możemy zobaczyć ją w zupełnie nowym świetle. Może nas zaskoczy, a może rozczaruje. Tak, Mariam ma pierwowzór w rzeczywistej postaci.

 

AZ: Jest mniszką, wspaniale opisałaś ten klimat, jej zachowanie. Czy znasz go tylko z książek, filmów, czy może też z autopsji?

 

Maria Bucardi: bardzo dziękuję, cieszę się, że udało mi się oddać ten klimat. Od dziecka fascynują mnie te tzw. inne czasy o wiele bardziej, niż obecne i ta fascynacja jest widoczna w tych szczegółowych opisach. Jednocześnie mam zdolności tzw. nadprzyrodzone i mogę przenieść się w dowolne miejsce w każdej chwili, doświadczyć czegoś i to później opisać. Dlatego odpowiadając na to pytanie, powiem jedno: tak, znam ten klimat z autopsji, chociaż nigdy w tym życiu nie byłam mniszką i nie mieszkałam w klasztorze. Jednak odwiedziłam tysiące takich miejsc i znam dokładnie ich zapach, energię, wibracje i to oddaję w Trylogii. Bardzo pomogły mi także moje studia na Wydziale Nauk Społecznych, kierunku historia ze specjalizacją na epokę średniowiecza. To dało mi wgląd w wiele szczegółów. 

 

AZ: Czy Mariam nie jest jednak czasami zbyt uległa mężczyznom? 

 

Maria Bucardi: tak, czasami jest uległa mężczyznom,, ale zmusza ją do tego sytuacja. To zupełnie inne czasy i zwyczaje, niż dzisiaj. Pewne hierarchie społeczne, władza, zasady byłyby dla nas Polek w dzisiejszych czasach nie do zaakceptowania. Jednak Mariam żyje w tym otoczeniu, to normalność, a wszelkie przejawy buntu mogą kosztować życie lub zdrowie, czego sama również często doświadcza. Jednak gdy popatrzymy na to głębiej, to każda z nas może odnaleźć w Mariam jakąś cząstkę siebie, bo przecież my też czasami jesteśmy uległe względem ojca, urzędnika, kapłana, profesora na uczelni czy szefa w pracy. Czasy niby inne, a jednak tyle podobieństw. Owszem dzisiaj już nikt nie utnie nam głowy, gdy sprzeciwmy się księdzu, nie zamknie nas w lochu, gdy zachowamy się nieodpowiednio względem urzędnika państwowego czy policjanta, ale możemy ponieść tego konsekwencje.  

 

AZ: Co lubisz w Niej najbardziej?

 

Maria Bucardi: jej magnetyczny kobiecy urok.

 

AZ: A czy jest w niej jakaś cecha, która Cię irytuje?

 

Maria Bucardi: tak, czasami irytuje mnie w niej naiwność, zbytnia otwartość lub spontaniczność, którą inni wykorzystują. Czasami sama doświadczałam podobnych rzeczy w moim życiu, mój uśmiech był odbierany jako słabość, moja otwartość, jako zaproszenie, by mi wyjść na głowę, a gdy widząc to stawiałam granicę, to byłam wówczas tą najgorszą, bo nie spełniałam oczekiwań innych. 

 

AZ: Co z Mariam mogą czerpać Czytelniczki? Jak mogą się Nią inspirować? 

 

Maria Bucardi: bardzo dużo! Widząc jej życie i doświadczenia każdy kobieta może wiele się nauczyć i jeszcze więcej zrozumieć. Jak pewne zachowania mogą być odbierane przez otoczenie, co oznacza mieć w sobie magnetyczną energię żeńską i mądrze ją wykorzystać. Największą inspiracją dla Czytelniczek, które widzą Mariam jest jej przemiana, z niedoświadczonej, naiwnej, mało świadomej i zbuntowanej młodej kobiety w mądrą, świadomą, pewną siebie, ufającą w swoje siły, znającą swoje słabe i mocne strony Boginię. Dlaczego Boginię? Bo Mariam uczy się zmieniać swoje życie i świat dookoła i z jej mocą, staje się kimś ponadludzkim, czego będziemy świadkami w kolejnych częściach tej historii.

 

AZ: Gdyby Mariam przenieść w dzisiejsze czasy, w naszą rzeczywistość, mogłaby się odnaleźć? Kim by była?

 

Maria Bucardi: mogłaby być każdą z nas, gdyż każda z nas kobiet odkryje w niej część siebie z przeszłości lub teraźniejszości lub znajdzie w niej inspirację do własnej przemiany.

 

Dziękuję bardzo! 

 

bardzo dziękuję za wywiad.

 

Pamiętaj, że codziennie na moim Instagramie

są nowe relacje audiowizualne.

Instagram

 

 

 

Tutaj tylko grafiki, na Instagramie w pełni audiowizualnie

 

 

 

 

 

Produkty

2 komentarze

  1. Odpowiedz
    Ines says:

    Wspaniały wywiad Mario❤️ tak pęknie opowiadasz…🥰😘

    • Odpowiedz
      MariaBucardi says:

      ❤️❤️❤️

Prześlij Twoje światełko 🌷 komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu

Niezależnie zweryfikowany
260 opinii
%d bloggers like this: