
Fragment Przesunięcie ciężkiej adamaszkowej zasłony oraz smuga mocnego światła gwałtownie przerwały ciszę i rozświetliły ciemność komnaty. Hrabia de Revelion mruknął z niechęcią, przekręcając się na bok i zasłaniając głowę atłasową pościelą, rzucił z niezadowoleniem: – Lili, zwariowałaś, która to godzina? W odpowiedzi usłyszał ponowne szurnięcie tkaniny i teraz cały pokój zalało złote światło. – Zasłoń okno, dziewczyno! Jednak służąca zdawała się ogłuchnąć. Z pomrukiem niechęci uniósł się na łokciu, a na jego twarzy odmalował się gniew. – Lili, natychmiast zasłoń okno! – rozkazał. Ponieważ znów odpowiedziała mu tylko cisza, przysłonił dłonią oczy i rozejrzał się po komnacie. W blasku światła […]
