
Rozdział V Zachowam to w tajemnicy miejsce: na granicy księstwa Uruz Mariam wstała tuż o świcie. Każdy poranek w królestwie iluzji był jak nowa karta w księdze życia, pełna nadziei i możliwości, ale także wyzwań, niebezpieczeństw i tajemnic, które jeszcze czekały na odkrycie. Otworzyła okno, by poczuć powiew świeżego powietrza. Na zewnątrz świergotały ptaki, a delikatny wiatr od północy poruszał drzewami w okolicznym lesie, kołysząc je to w prawo, to w lewo. Na horyzoncie widziała taflę jeziora, zabarwioną w tej chwili kolorem brzoskwiniowym, takim samym jak małe obłoczki na niebie. Wszystko wyglądało tak urokliwie i emanowało niezwykłym spokojem, który […]
