
Rozdział VII Wszechświat lubi zaskakiwać miejsce: na granicy księstwa Uruz Księżna de Rons spoglądała przez wysokie gotyckie okna na dziedziniec, gdzie ostatnie promienie słońca malowały długie cienie na wybrukowanej powierzchni. Elegancka suknia z bordowego aksamitu, zdobiona złotą nicią, podkreślała jej tajemniczą aurę. Wiedziała, że nadchodzi moment podjęcia ważnych decyzji dotyczących zdobytych posiadłości i nowego porządku w księstwie Mrocznych Gór, których władczynią została. W sercu czuła niepokój związany z wyjazdem dowódcy gwardii, jednak musiała trzymać się zawartej umowy, dającej mu aż dwa miesiące wolności. Towarzyszył jej wiernie i strzegł przez cały okres wojny, prowadząc w jej imieniu działania wojsk konfederacji. […]
