
Fragment: (…) Zaduch królujący w pomieszczeniu przyprawił ją o chwilowe zamroczenie. Miała wrażenie, że zaraz zemdleje, gdy nagle rozległo się wyraźne pukanie do drzwi. Karzeł zdawał się na kogoś czekać i teraz od razu pokuśtykał w stronę wejścia. Mariam nie mogła się odwrócić. Więzy na nadgarstkach boleśnie przypominały jej o sobie przy najmniejszym ruchu. Słyszała przyspieszone szepty i jakieś niezrozumiałe słowa. Deszcz dzwoniący o bruk tuż za małym okienkiem, strzelanie wilgotnego drewna w prowizorycznym kominku, ciągłe odgłosy gdzieś w oddali; skrzypiące drzwi, pojękiwania, krzyki, które wypełniały to miejsce, zagłuszały wszystko inne(…) odc. 20 | Symbolika – za kulisami📕 Trylogia | […]
