
Fragment: (…) Powoli zapadał zmierzch. Niebo zabarwiło się głęboką czerwienią, a ciężkie chmury zwiastowały zmianę pogody. Żaglowiec majestatycznie mknął do przodu. Zarośnięty starzec korpulentnej budowy ciała, cuchnący rumem na odległość, trzymał ster w mocnych dłoniach i wykrzykiwał polecenia, obrzucając załogę siarczystymi przekleństwami. Nagle zerwał się zimny wiatr, a żagle statku napięły niebezpiecznie. Z północy nadciągała burza. – Przeklęte łotry szybciej mi się uwijać! A ty gdzie gamoniu, zaraz ci karzę skórę przetrzepać! Oślepłeś! Ściągaj żagiel,co robisz! Nie w tę stronę!(…) odc. 21 | Symbolika – za kulisami📕 Trylogia | Księga II | W zielonych oczach wiedźmy | XI śpiewająca […]
