brak komentarzy

Z dziennika Marii Bucardi: Kiedy bratnia dusza albo druga połowa okazuje się twoim największym koszmarem.

Z dziennika Marii Bucardi: Kiedy bratnia dusza albo druga połowa okazuje się twoim największym koszmarem.

Czasami dusze o wielkim świetle świadomie lub nieświadomie wystawiają siebie na próbę, aby sprawdzić, czy ich światło potrafi przetrwać nawet w najbardziej złowrogim cieniu. 

 

To nie jest tekst dla każdego.
To jest tekst dla tych, którzy noszą w sobie światło.
Dla tych, których dusze są jak latarnie – świecące z daleka, widzialne dla wszystkich, również dla tych, którzy nie potrafią świecić sami.

Jeśli jesteś osobą o wielkim sercu, o misji, o duchowej sile –
to właśnie dla Ciebie jest ten tekst.

To nie jest ostrzeżenie.
To lustro.
Żebyś przypomniał/a sobie, jak ogromną wartość masz – skoro ktoś chciał Cię zgasić.

Nie musisz być osobą publiczą!!! To dotyczy każdego z nas.


Gdy ktoś przychodzi po Twoje światło – by rozbić Twoje serce

Nie wszyscy, którzy mówią, że Cię kochają,
przychodzą, żeby Cię kochać.

Nie wszyscy, którzy patrzą na Twoje światło z zachwytem,
przyszli, żeby się nim ogrzać.

Niektórzy przyszli, żeby je ukraść.
Żeby Cię nim udusić.
Żeby zobaczyć, jak gaśniesz — i jak przestajesz istnieć.


Jak zaczyna się polowanie?

Pasożyt duchowy – kobieta lub mężczyzna – nie pojawia się przypadkiem.
On/ona obserwuje Cię od dawna.

Twoje media społecznościowe.
Twoje książki, filmy, posty, zdjęcia.
Twoje słabości. Twoje marzenia.

Wie, co lubisz – psy czy koty.
Wie, czy wolisz las czy plażę.
Czy jesteś rannym ptaszkiem, czy nocnym marzycielem.
Wie, co Cię wzrusza, co Cię boli, co sprawia, że zaczynasz ufać.

Buduje w sobie Twój obraz – Twój idealny obraz.
Tak, aby potem odegrać Twoją drugą połowę.
Twoją miłość z dawnych wcieleń.
Twoje przeznaczenie zapisane w gwiazdach.

Wszystko przygotowane.
Każde słowo. Każdy gest.
Każde „przypadkowe” podobieństwo.

I Ty – pełna lub pełen wiary, nadziei i marzeń –
otwierasz drzwi.


Schemat działania – Krok po kroku

1. Wielka fascynacja

Na początku jest magia.

Wyczucie emocji tak precyzyjne, że wydaje się niemożliwe.
Jakby ta osoba znała każdą warstwę Twojej duszy, zanim Cię poznała.

Padają słowa, które są jak otwieranie bram:

„Czekałem/czekałam na Ciebie całe życie.”
„To Ty jesteś tą jedyną / tym jedynym.”
„Znam Cię lepiej niż Ty siebie.”
„Twoje światło mnie uzdrowiło.”
„Połączenie z Tobą jest inne niż z kimkolwiek wcześniej.”

Czasem padają słowa o przeznaczeniu.
O przeszłych wcieleniach. O kosmicznej misji wspólnej drogi.

Wszystko brzmi jak sen –
bo zostało stworzone, by takim snem się wydawało.

Znasz to uczucie?
Ktoś wie, że kochasz koty albo drzewa. Że boisz się porzucenia.
Że szukasz partnera duszy, kogoś równego, kogoś, kto rozumie.

A Ty – pełna / pełen wiary –
otwierasz serce, bo to wszystko pasuje zbyt idealnie.


2. Aktywacja syndromu ratownika

Po fascynacji przychodzi słabość.
Pasożyt pokazuje swoje rany, swoje lęki, swoje cierpienia.
Nie jako zaproszenie do uzdrowienia –
ale jako przynętę.

Opowieści o porzuceniu, uzależnieniach, traumach dzieciństwa.
Łzy na zamówienie.
Rozbite życie, które „tylko Ty możesz zrozumieć”.

Lub odwrotność:
Tworzy aurę duchowej wyższości, przebudzenia, mocy.
Mówi o swoich kontaktach z siłami wyższymi, o swojej „czystości”, o swojej misji.

W obu przypadkach cel jest ten sam:
wzbudzić Twój podziw albo współczucie –
i połączyć się z Tobą przez emocje.


3. Energetyczne podłączenie

Od tej chwili on już nie odchodzi.
Jest w Twojej głowie, w Twoim ciele, w Twoim polu.

Budząc się – myślisz o nim.
Zasypiając – czujesz jego obecność.
Twoje ciało nie odpoczywa.
Twoje pole się otwiera.
Twoje sny – coraz intensywniejsze.
Twoja energia – coraz słabsza.

Czujesz emocje, które nie są Twoje.
Zaczynasz mieć wrażenie, że „coś Cię obserwuje”, że ktoś „jest przy Tobie”.
Nie zawsze czujesz to jako zło – często jako tęsknotę.

Ale to nie jest tęsknota Twoja.
To głód jego.
Bo zasilasz jego światłem, nie wiedząc, że karmisz pasożyta.


4. Rozbrajanie – czyli uderzenia wymierzone w Twoje centrum

Kiedy już jesteś otwarta / otwarty, zaczyna się prawdziwa gra.

Najpierw – lekkie szpile.
W formie żartu. Półsłówka. Drobnej krytyki.

W Twoją mądrość:

„Wiesz, w teorii jesteś mądra/mądry, ale w praktyce… masz braki.”
„Dużo mówisz o rozwoju, a nie widzisz rzeczy, które są najprostsze.”
„Myślisz, że jesteś specjalistą, ale masz problem z podstawami.”
„Wiesz, z tym Twoim ego, to chyba się zagubiłaś/zagubiłeś po drodze…”
„Masz ego jak stąd do Paryża, ale w praktyce to kiepsko się to rozgrywa.”

W Twoje ciało i wygląd:

„Masz ładną twarz, ale te ręce… chyba nie są Twoje.”
„Wyglądasz jak dziecko, jakbyś nie potrafiła/nie potrafił wyglądać poważnie.”
„Nie wiem, czemu nie potrafisz wyglądać dojrzale, może chcesz się maskować?”
„Te buty… są tragiczne. Nawet nie wiem, co Ty w tym widzisz.”
„Masz fajną sylwetkę, ale te ubrania… nie pasują do Ciebie, serio.”
„Twoje ubrania to jakiś dramat. To może ci pasować do jakiejś nastolatki, nie do dorosłej osoby.”
„Masz dobrą figurę, ale czemu chowasz ją w takich workowatych ubraniach? Wygląda to jak strój na nocleg w schronisku.”
„Twoje paznokcie? Próbujesz za bardzo, widać, że nie wiesz, co to styl.”

W Twoją pracę i życie:

„Ludzie Ci ufają? Naprawdę? A co, jeśli nie masz pojęcia, co robisz?”
„To, czym się zajmujesz, to dziecinada. Prawdziwa kariera to coś innego.”
„Zarabiasz w dziwny sposób. Ja bym się nie sprzedał/a w taki sposób.”
„Przecież Ty nawet nie wiesz, jak to wszystko działa, te Twoje ‘projekty’… chyba lepiej byś siedziała w biurze.”
„Nie wiem, jak możesz tak żyć, bez planu, bez pomysłu. To wszystko wygląda jak zabawa, nie poważne życie.”
„To wygląda jak totalny amatoryzm. Myślałem/am, że jesteś profesjonalny/a.”
„Serio myślisz, że robisz coś wyjątkowego, skoro brak Ci podstaw?”
„Zarabiasz na naiwnych ludziach, a sam/a się od nich wycofujesz.”
„Twoje produkty są… nie wiem, kto to w ogóle kupuje? Nie pasują do Ciebie, serio.”
„Lizasz ludziom dupę, tylko po to, żeby zdobyć ich uwagę, to żałosne.”
„Sprzedajesz się jak kurwa, wszystko to ściema, która nikogo nie obchodzi.”

W Twoje decyzje:

„Zrobiłeś/aś to, bo jesteś po prostu za słaba/y, żeby podjąć własną decyzję.”
„Nie potrafisz być niezależny/a, ciągle szukasz kogoś, kto Cię poprowadzi.”
„Masz strach przed życiem, uzależniasz się od innych, a mówisz o niezależności.”

Zaczynasz się tłumaczyć.
Zaczynasz kwestionować siebie.
Zaczynasz ukrywać swoje prawdziwe emocje i potrzeby.
Bo boisz się, że usłyszysz coś, co Cię znowu zrani.

Ale przecież kochasz.
Bo przecież to „bratnia dusza” – prawda?

Nie – to już nie jest relacja.
To dezintegracja.


5. Publiczne upokorzenie i ostateczne złamanie tożsamości

Kiedy pasożyt duchowy czuje, że już nie karmi się wystarczająco,
kiedy Twoje światło zaczyna się budzić
i zaczynasz widzieć więcej –
wtedy uderza najmocniej.

Już nie przez subtelne szpile.
Teraz przez gwałtowne ciosy.
Najczęściej – publicznie.

Wyzywa Cię przy kimś.
Upokarza.
Pokazuje Twoje słabości tym, którzy Cię znają.
Wykorzystuje Twoją wrażliwość, Twoje listy, Twoje nagrania. Potrafi wysłać Twoje nagranie do innej osoby, która Cię podziwia lub lubi, by Cię upokorzyć.

To nie są przypadki.
To rytuał upokorzenia.
To próba odebrania Ci mocy – przez zburzenie Twojego obrazu w oczach innych.

Być może powiedział coś przy Twoich uczniach.
Być może odezwał się do Twojego partnera.
Być może napisał do Twoich klientów.

Nie dlatego, że jesteś winna / winny.
Ale dlatego, że Twoje światło było zbyt silne,
żeby je zniszczyć w ciszy.

To moment ostatecznego ciosu.
Po którym masz się nie podnieść.

Ale jeśli czytasz te słowa – to znaczy, że się podnosisz.
Że przetrwałaś. Że przetrwałeś.
I to właśnie jest Twoja największa siła.


6. Gdy Twoje światło zaczyna przyciągać ciemność – i nie wiesz, dlaczego

Wszystko wydawało się piękne.
Magia. Połączenie. Duchowość.
Nagle – coś się zaczyna zmieniać.

W Twoim ciele pojawia się zmęczenie.
Nie możesz spać, a jeśli zasypiasz – budzisz się jeszcze bardziej wyczerpana / wyczerpany.
Masz bóle głowy, dziwny ciężar w klatce piersiowej, skurcze w brzuchu, mrowienia.
Czujesz, że ktoś „jest” przy Tobie – nawet jeśli fizycznie nikogo nie ma.

Zaczynają się też zmiany w otoczeniu:

– awarie urządzeń,
– kłótnie z bliskimi,
– śmierć zwierząt,
– dziwne zbiegi okoliczności,
– choroby, których lekarze nie rozumieją.

Nie łączysz tego od razu z tą osobą.
Ale wszystko zaczęło się po wejściu w tę relację – lub nawet wcześniej, już przy samym kontakcie.

To nie Twoja wyobraźnia.
To nie przypadek.

To było energetyczne otwarcie pola –
przez które zaczęły przychodzić siły, których nie zaprosiłaś / nie zaprosiłeś.

Bo ta osoba – niezależnie od tego, co mówiła –
nie była czysta.
Być może współpracowała świadomie z siłami mroku.
Być może nieświadomie była kanałem dla czegoś większego.
Ale to, co niosła – zaczęło działać na Ciebie.

Wibracje, które kiedyś były lekkie, pełne światła –
teraz zamieniły się w pole chaosu.

Bo nie przyciągnęłaś / nie przyciągnąłeś tylko człowieka.
Przyciągnęłaś / przyciągnąłeś również to, co było za nim.

Psychologiczny profil pasożyta duchowego

(niezależnie od płci)

Pasożyt duchowy to nie zawsze istota „zła”.
To istota pusta.
Zraniona. Odłączona od własnego światła.
Ale często z zewnętrzną fasadą siły, charyzmy i duchowej głębi.

To ktoś, kto nie ma kontaktu z własną duszą,
więc szuka duszy w innych.

Ale nie po to, by się połączyć –
po to, by się podpiąć.
Żeby się nakarmić.
Żeby choć przez chwilę poczuć życie – przez Ciebie.

Główne cechy:

1. Głód tożsamości
Nie wiedzą, kim są.
Więc stają się Tobą.
Przybierają Twoje słowa, Twoje wartości, Twój styl bycia.
Ich tożsamość jest jak glina – przyjmują każdą formę, jeśli tylko przynosi korzyść.

2. Ekstremalna inteligencja emocjonalna (ale bez empatii)
Potrafią wyczuwać Twoje emocje z chirurgiczną precyzją.
Ale nie po to, by się połączyć –
po to, by je wykorzystać.
Wiedzą, co powiedzieć, by Cię otworzyć.
Wiedzą, jak się zachować, by zdobyć zaufanie.
Ale nie czują Ciebie naprawdę.
Czują tylko swoją potrzebę.

3. Wewnętrzna próżnia
W ich wnętrzu nie ma źródła.
Nie mają dostępu do własnego światła,
więc każde spotkanie z istotą świetlistą – jest dla nich jak życie.
Ale gdy już się nasycą –
zaczynają nienawidzić tego, co podziwiali.
Bo przypomina im, że sami tego nie mają.

4. Brak granic
Nie znają granic energetycznych, emocjonalnych, duchowych.
Wchodzą w Ciebie – całkowicie.
Chcą wiedzieć wszystko. Kontrolować wszystko.
A gdy postawisz granicę –
zamieniają miłość w agresję, czułość w zimno,
a słowa jak „bratnia dusza” w obelgi.

5. Mechanizm projekcji cienia
Nie konfrontują się z własnym bólem.
Więc projektują go na Ciebie.
Zarzucają Ci manipulację, narcyzm, duchową fałszywość –
bo to wszystko czai się w ich cieniu.

6. Dualizm ofiara-oprawca
Na przemian są biedni, pokrzywdzeni, zagubieni –
i oskarżycielsko wyniośli.
Albo Ty jesteś ich ostatnią nadzieją…
albo największym rozczarowaniem.
Skaczą między biegunami, a Ty – tracisz grunt pod nogami.

7. Zdolność do rytualnego niszczenia
Kiedy odchodzisz – nie chcą Cię puścić.
Często atakują publicznie.
Rozsiewają kłamstwa, szukają sojuszników.
Bo jeśli inni nadal będą Cię szanować –
ich własny cień stanie się nieznośny.
Więc próbują zburzyć Twoje światło –
żeby nie musieli widzieć, że to oni zostali w ciemności.


To nie jest dramat romantyczny.
To mechanizm pasożytniczy
energetyczny i psychiczny.

I nie chodzi o winę.
Chodzi o świadomość.

Im lepiej to rozpoznasz –
tym szybciej odzyskasz suwerenność.
I zamkniesz drzwi.
Nie z gniewu.
Z Mocy.


Odbuduj swoje światło – uwolnij się

Wszystko, co przeżyłaś/przeżyłeś, jest częścią Twojej drogi.

Nie musisz się wstydzić.

To, co Ci zrobiono, nie jest Twoją winą.

Nie jesteś ofiarą. Jesteś wojownikiem/wojowniczką.

Wiesz, jak się podnieść. Wiesz, jak znowu zabłysnąć.

Twoje światło nigdy nie zgasło – ono się tylko ukryło, by się chronić.

Teraz jest czas na jego odbudowanie.

Zaufaj sobie. Zaufaj swojej mocy.

Wszystko, czego potrzebujesz, jest w Tobie.

A jeśli potrzebujesz wsparcia, nie jesteś sama/sam.

Jestem tutaj, by Ci pomóc. Znam te mechanizmy, wiem, jak się wydostać z cienia.

Przetrwałaś/przetrwałeś, a to oznacza, że już nic Cię nie powstrzyma.

Odbuduj swoje światło.

Z miłością, prawdą i siłą – Maria Bucardi

Rytuały, terminy, konsultacje książki tutaj  https://linktr.ee/mariabucardi
                                                  
Pamiętaj, co dajesz z głębi serca, to zawsze wraca.
Połącz się ze mną, zostań Strażniczką/Strażnikiem Ziemi, 
wysiej nasionko nadziei, bądź promieniem słońca:  

Pasożyt duchowy w astralu – jak rozbija pole energetyczne

Gdy pasożyt duchowy zaczyna oddziaływać na Twoje pole energetyczne, proces ten nie kończy się tylko na fizycznym poziomie – to również rozgrywa się w sferze astralnej. Astral jest miejscem, w którym łączą się nasze myśli, emocje i energia – nasza podświadomość. To tam dochodzi do pierwszych “ataków”, które mogą wyglądać na subtelne zmiany w Twoim samopoczuciu, np. uczucie dziwnej tęsknoty, zmiana nastroju, czy też odczucie, że jesteś przygnębiona/y bez wyraźnego powodu. W rzeczywistości pasożyt duchowy wchodzi w Twoje pole astralne – subtelnie podłączając się do Twojej energii. W astralu manipuluje Twoimi myślami i emocjami, a jeśli masz otwarte pole, to ich energia zaczyna wpływać na Twoje wibracje. Osoba ta nie tylko czyta Twoje energetyczne pole, ale stara się je osłabić, wprowadzając zamieszanie i dezorientację. W ten sposób może rozbić Twoje pole ochronne, tworząc w nim “puste przestrzenie”, które stopniowo zaczynają ściągać energię. Przez te otwarte przestrzenie, z czasem mogą zacząć wkraczać inne, ciemniejsze energie – duchy, byty, które pasożyt duchowy może przyciągnąć. W efekcie rozbicie Twojego energetycznego pola, poczucie braku harmonii, osłabienie sił życiowych stają się coraz bardziej wyraźne, a Ty czujesz, jak Twoje światło gaśnie. Dopóki nie zrozumiesz mechanizmu tego działania, będziesz otwarty/a na więcej manipulacji, które mogą zniszczyć Twoje energetyczne pole zarówno w sferze astralnej, jak i fizycznej.

Dlaczego pasożyt ciągle szuka nowych ofiar i porównuje je jak psychopata

Pasożyt duchowy, w swojej naturze, jest jak wampir energetyczny, który nieustannie poszukuje nowych ofiar, by nakarmić swoją nieustanną pustkę. Jego głód nie ustaje, dlatego nie zadowala się jedną osobą. Po zaspokojeniu swojej potrzeby i wyczerpaniu energii jednej ofiary, zaczyna szukać kolejnej. To, co jest szczególnie niebezpieczne w tej dynamicznej grze, to fakt, że pasożyt porównuje swoje ofiary, traktując je jak obiekty do manipulacji. Działa to na poziomie psychologicznym, gdzie zaczyna doszukiwać się cech, które mogą wzmocnić jego poczucie mocy i kontroli. Zamiast rozwijać głębokie, autentyczne relacje, pasożyt tworzy powierzchowne więzi, by manipulować emocjami i energią swoich ofiar.

W momencie, gdy zaczyna porównywać swoje ofiary, wyszukując w nich cechy, które stanowią dla niego “bardziej pożądane” (np. bardziej wrażliwą, bardziej empatyczną, bardziej “idealną”), umiejętnie rozgrywa każdą sytuację tak, by poczuć się lepiej. Może opowiadać jednej ofierze, że „ty jesteś lepsza/lepszy od niej”, “on widzi cię jako bardziej idealną” – co nie tylko służy jako manipulacja, ale także podsyca rywalizację i poczucie odrzucenia wśród ofiar. Tego typu działanie jest wysoce psychopatologiczne, ponieważ pasożyt nie traktuje drugiej osoby jako partnera w relacji, lecz jako przedmiot do swoich gier energetycznych i emocjonalnych.

Dlaczego pasożyt niszczy wizerunek ofiary i próbuje zniszczyć jej pozycję?

Pasożyt duchowy, niezależnie od płci, często angażuje się w działania mające na celu zniszczenie wizerunku ofiary, gdy już nie może czerpać energii z jej światła. Wykorzystuje każdą okazję, by podważyć jej autorytet, umiejętności i zdolność do działania w oczach innych. To strategia manipulacyjna, która ma na celu osłabienie ofiary i uniemożliwienie jej dalszego rozwoju. Kiedy pasożyt czuje, że jego “żer” przestaje dostarczać wystarczającej energii, decyduje się na brutalne uderzenie w wizerunek i reputację ofiary, by ją całkowicie pozbawić stabilności.

Podważa to, co ta osoba zbudowała przez lata: jej karierę, wizerunek w środowisku zawodowym, relacje z bliskimi, a także pozycję w społeczności. Często atakują jej słabości, poszukując momentów, w których ofiara może wydawać się “słabsza” lub “niedoskonała”. Gdy już nie ma fizycznej lub emocjonalnej energii, pasożyt staje się agresywny i zaczyna szerzyć plotki, kłamstwa lub niewłaściwie interpretować jej działania, aby odwrócić uwagę od swojego własnego braku mocy i sukcesu. Działania te mają na celu całkowite zniszczenie pozycji ofiary w oczach innych, co daje pasożytowi uczucie kontroli.

Strategia cukierka i bicza: Dlaczego pasożyt stosuje tę taktykę?

Pasożyt duchowy, niezależnie od płci, doskonale zna strategię „cukierka i bicza”, która polega na chwilowym dawaniu ofierze poczucia miłości, uznania i akceptacji, by za chwilę ukarać ją i zbić z poczucia własnej wartości. To typowa metoda stosowana przez osoby, które chcą zniszczyć drugiego człowieka, ale jednocześnie utrzymać go w stanie uzależnienia od ich obecności.

Na początku pasożyt daje „cukierki” – ciepłe słowa, obietnice, zapewnienia o miłości, docenianiu i wyższości ofiary. To czas pełen obietnic i „iluzji raju”. Ofiara zaczyna się czuć doceniana, otwiera swoje serce, ufa tej osobie, a więź zaczyna się rozwijać. Pasożyt staje się najwspanialszą osobą w jej życiu, a ofiara jest wciągana w grę, wierząc w jej autentyczność i czystość.

Jednak po pewnym czasie, gdy pasożyt już ma pełną kontrolę nad emocjami ofiary, przechodzi do „bicia” – dosłownie i w przenośni. Zamiast dawać więcej pozytywnej energii, zaczyna uderzać w jej słabości: krytykować jej wygląd, decyzje, pracę czy samego siebie. Słowa stają się raniące, pojawiają się obelgi, subtelna krytyka, które podważają pewność siebie ofiary. Ofiara zostaje zraniona, ale nadal tkwi w tym związku, ponieważ pasożyt po chwili znów wraca do dawanych wcześniej cukierków – miłych słów, obietnic i zapewnień o miłości. Ta zmiana jest bardzo subtelna, ale skuteczna w utrzymaniu ofiary w stanie emocjonalnego chaosu, niepewności i uzależnienia.

Strategia „cukierka i bicza” ma na celu osłabienie ofiary i zbudowanie w niej poczucia, że nie zasługuje na nic lepszego. Kiedy ofiara jest już wystarczająco osłabiona, psychicznie i energetycznie, pasożyt przejmuje całkowitą kontrolę nad jej życiem. To manipulacja, która sprawia, że ofiara nie może uwierzyć w siebie, a jej światło zostaje stłumione, przyciągając jeszcze więcej negatywnej energii.

Wykorzystanie zazdrości – jak pasożyt manipuluje emocjami przez rywalizację

Pasożyt duchowy często sięga po jedną z najbardziej destrukcyjnych emocji – zazdrość, aby jeszcze bardziej zniszczyć pewność siebie ofiary i zbudować w niej poczucie zagrożenia. Zazdrość staje się jednym z narzędzi manipulacji, które pasożyt używa do podsycania napięcia, zniszczenia poczucia bezpieczeństwa i odwrócenia uwagi ofiary od siebie samej, aby ta skupiła się na rywalach.

Zazwyczaj zaczyna się od subtelnych aluzji. Pasożyt wprowadza informacje o innych osobach – innych kobietach lub mężczyznach, które pojawiają się w jego życiu. Mówi o nich w sposób, który sprawia, że ofiara zaczyna czuć się niepewnie i mniej wartościowo. „Wiesz, ta osoba mnie naprawdę rozumie”, „On/ona jest taki/taka urocza”, „Zawsze miałem/miałam z nimi świetne rozmowy”, „To ktoś, z kim naprawdę mam wiele wspólnego” – te zdania mogą zaczynać być częścią rozmów, w których pasożyt rzuca kąśliwe komentarze na temat rywala.

Celem tego działania jest wywołanie u ofiary zazdrości, niepokoju i poczucia zagrożenia. Zamiast czuć się kochaną i bezpieczną w relacji, ofiara zaczyna wątpić w swoje miejsce, swoje wyjątkowość i wartość w oczach pasożyta. Zazdrość staje się narzędziem, które pasożyt wykorzystuje do testowania lojalności ofiary i wyciągania jej energii. Zaczyna się proces wewnętrznej walki – ofiara próbuje zyskać jeszcze więcej uwagi, akceptacji, dowodów miłości i przywiązania.

Czasem pasożyt wręcz odgrywa „gry” – gra z ofiarą na zasadzie porównań. „Ta osoba jest piękna, nie czujesz się lepsza/lepszy od niej?”, „Widziałam/jednak on jest bardziej męski/mniej dziecinny niż Ty”, „To tylko pokazuje, że nie jestem gotowa na poważny związek”. Sugerując takie porównania, pasożyt aktywuje w ofierze bardzo silny mechanizm lęku o porzucenie. Celem jest spowodowanie, by ofiara poczuła, że musi się starać jeszcze bardziej, jeszcze bardziej udowodnić swoją wartość, wciąż szukać akceptacji i atencji – co stanowi wygodny sposób do utrzymywania jej w stanie zależności.

Zazdrość jest tu idealnym narzędziem do kontrolowania emocji ofiary i wykorzystywania jej dla własnych celów. Pasożyt podsyca poczucie rywalizacji, co sprawia, że ofiara skupia się na zewnętrznych zagrożeniach, zamiast na własnym wzroście i sile. Cały ten proces pozwala pasożytowi czuć się wciąż „ważnym”, bo ma wpływ na emocje ofiary i jest w stanie manipulować jej zachowaniami.

Jest to jeden z najbardziej wyrafinowanych mechanizmów, ponieważ po wywołaniu zazdrości ofiara często nie jest w stanie zobaczyć, że to pasożyt podsyca ją w jej wewnętrznych lękach. Dopiero z czasem, kiedy zaczyna dostrzegać tę manipulację, może poczuć się jeszcze bardziej zagubiona, bo przez całe życie była uczona, że zazdrość jest naturalnym objawem miłości. W rzeczywistości, to tylko narzędzie psychiczne mające na celu wykorzystanie jej energii, by pasożyt mógł się karmić jej światłem.

Zostaw komentarz – będzie widoczny po zatwierdzeniu. Dla ochrony tej przestrzeni linki zewnętrzne i treści o nieharmonijnej energii są usuwane. Możesz komentować anonimowo lub po zalogowaniu. ✨ Twoje słowa mają moc. Każdy komentarz buduje Światło razem ze mną.

Odkryj więcej z Maria Bucardi | Odkryj magię ...

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej