
Z dziennika Marii Bucardi: Dlaczego Magiczna Oaza musiała się zamknąć przed światem?
Magiczna Oaza powstała z marzenia.
Z potrzeby ochrony.
Z miłości do życia.
Przez wiele lat była miejscem otwartym.
Nie mieliśmy ogrodzeń.
Nie było kamer.
Była tylko czysta przestrzeń i zaufanie do świata.
Potem wszystko się zmieniło
Świat się zmienił.
Madera się zmieniła.
Po czasach korony zaczęła się nowa fala — fala turystów, fala nieznajomych, fala chaosu.
Wraz z tanimi lotami napłynęły tysiące ludzi.
Niektórzy wnosili piękno.
Ale wielu nie przynosiło szacunku.
Madera, która kiedyś była rajem przypominającym mityczną Atlantydę, została zalana przez masową turystykę.
Zaczęły powstawać nowe betonowe zabudowy, korki, tłumy na szlakach, dewastacja natury.
Świętość tej wyspy została brutalnie naruszona.
I wraz z tym napływem pojawiło się nowe niebezpieczeństwo.
Stalking i naruszanie granic
Nie tylko zmieniła się przestrzeń.
Zmieniły się też intencje ludzi.
Wielu przyjeżdżających nie szukało piękna natury. Szukało mnie.
Byli tacy, którzy, zafascynowani moją pracą, moimi książkami, moimi filmami – zaczęli nachodzić Magiczną Oazę.
Wciskali się przez ogrodzenia.
Walili w drzwi.
Czekali pod bramą.
Niektórzy to fanatycy religijni, którzy nie rozumieją, że moje nauki są niezależne od Kościoła.
Nigdy nie byłam przeciwko chrześcijaństwu.
Przyjęłam sakramenty.
Jestem wierząca.
Ale oni nie chcieli słuchać.
Chcieli atakować.
Byli też inni — mężczyźni, którzy wiedząc, że mam partnera, przyjeżdżali, by “ofiarować siebie”.
Jakby ich ego miało prawo przekraczać moje granice.
Byli tacy, którym nie spodobało się jedno moje słowo w filmie — i jechali setki kilometrów, by “mnie przekonać”, “naprostować”, “przemówić do rozsądku”.
To już nie była inspiracja.
To była przemoc energetyczna.
Przykłady były wszędzie
Nie tylko ja tego doświadczyłam.
- Struś Zenek w Polsce (Traperska Osada – Bolechówko) — ataki na prywatne zwierzęta.
- Spalenie obór w Polsce (Fundacja Oaza Zwierząt w Zgierzynce)— celowe niszczenie życia.
- FullyRawKristina https://youtu.be/aDoOFoJ9i6E?si=ssQo7O-WNMw00Wps — stalker włamał się do jej domu.
- Jonna Jinton https://youtu.be/iHkETG7w4Es?si=SR9zUOsK6fdRmeOy — stalker zniszczył jej obrazy i prywatną przestrzeń.
Gdzie jest Światło i ufność — tam zawsze znajdzie się cień, który chce to zniszczyć.
Dlatego musieliśmy działać
Nie mogliśmy dłużej udawać, że nic się nie dzieje.
Dlatego powstały mury.
Dlatego pojawiły się kamery.
Dlatego Magiczna Oaza została zamknięta dla publiczności.
Nie przed światłem.
Przed chaosem.
Przed ciemnością.
Oaza to nie jest atrakcja turystyczna.
To nie jest park publiczny.
To święte miejsce.
Przestrzeń oddechu.
Schronienie dla zwierząt, roślin i prawdziwych serc.
Kilka razy wpuściliśmy ludzi — i niektórzy rozdeptywali rośliny, niszczyli subtelną energię miejsca.
To nie był brak gościnności.
To była ochrona przed ignorancją.
Dlatego dziś…
Jeśli chcesz zobaczyć Oazę — pokażę Ci ją w filmach.
W zdjęciach.
W opowieściach.
Ale drzwi fizyczne są zamknięte.
Nie z braku miłości.
Z jej nadmiaru.
Zwierzaki nie potrzebują być “deptane” i straszone przez ciekawskich.
One potrzebują spokoju.
Miłości.
Ciszy.
Dlaczego nie zatrudniamy nowych ludzi?
Bo zaufanie jest święte.
Bo nasi opiekunowie są z nami od lat.
Bo budowaliśmy to miejsce nie dla zysków, ale dla Światła.
Po wszystkim, co się wydarzyło —
nie otwieramy się na każdą energię.
Nie każda energia jest czysta.
Magiczna Oaza dziś
Chroniona.
Cicha.
Prawdziwa.
Silniejsza niż kiedykolwiek.
I dzielimy się jej pięknem w nowej energii —
ze światem, który naprawdę rozumie.
Jeśli jesteś częścią Światła —
to wiesz, dlaczego chronimy to, co kochamy.
Magiczna Oaza jest dziś zabezpieczona
Aktualnie Magiczna Oaza jest zabezpieczona solidnym ogrodzeniem,
oraz całym systemem monitoringu i kamer, połączonym bezpośrednio z ochroną (security) i lokalną policją.
Każda próba naruszenia granic jest automatycznie rejestrowana i przekazywana odpowiednim służbom.
Chronimy to, co jest w naszej Oazie —
ale jeśli jakieś zwierzątko opuszczało bezpieczną przestrzeń,
często już nie wracało.
Albo wracało, by umrzeć — zatrute, pobite, zniszczone przez ludzką brutalność.
Wiemy dokładnie, jak działa świat na zewnątrz.
Wiemy, na co stać tych, którzy nie szanują życia.
Dlatego chronimy.
Z całą siłą serca.
I nie pozwolimy, by ciemność znowu dotknęła tego Światła.
Jeśli wybierasz się na Maderę…
Pamiętaj — nie zobaczysz już tej świętości, o której marzysz.
Nie znajdziesz już Atlantydy, którą nosiła ta wyspa w swoich sercach.
Masowa turystyka zadeptała ciszę.
Zabetonowała źródła.
Przekrzyczała szepty Matki Ziemi.
W miejscach, gdzie kiedyś prowadziłam rytuały dla Matki Ziemi — dziś nie ma już elfów.
Nie ma duchów przyrody.
Nie ma tej subtelnej wibracji światła.
One się schowały.
Uciekły do ukrytych sanktuariów.
Tam, gdzie jeszcze można chronić ciszę przed hałasem świata.
Magiczna Oaza jest jednym z takich miejsc.
Chronimy to, co jeszcze istnieje.
Dla Ciebie.
Dla przyszłości.
Dla Matki Ziemi.
Jeśli tego doświadczyłaś/doświadczyłeś -Odbuduj swoje światło – uwolnij się z moim wsparciem
Wszystko, co przeżyłaś/przeżyłeś, jest częścią Twojej drogi.
Nie musisz się wstydzić.
To, co Ci zrobiono, nie jest Twoją winą.
Nie jesteś ofiarą. Jesteś wojownikiem/wojowniczką.
Wiesz, jak się podnieść. Wiesz, jak znowu zabłysnąć.
Twoje światło nigdy nie zgasło – ono się tylko ukryło, by się chronić.
Teraz jest czas na jego odbudowanie.
Zaufaj sobie. Zaufaj swojej mocy.
Wszystko, czego potrzebujesz, jest w Tobie.
A jeśli potrzebujesz wsparcia, nie jesteś sama/sam.
Jestem tutaj, by Ci pomóc. Znam te mechanizmy, wiem, jak się wydostać z cienia.
Przetrwałaś/przetrwałeś, a to oznacza, że już nic Cię nie powstrzyma.
Odbuduj swoje światło.
Z miłością, prawdą i siłą – Maria Bucardi
