Z dziennika Marii Bucardi: jak cień przychodzi, by zatrzymać twoje światło. Czarne sieci i feniks. pajęczyny cienia.
Czarne sieci. A jednak się uwolniłaś, uwolniłeś. Może znasz to uczucie. Najpierw jedna osoba. Uśmiechnięta. Skromna. Zafascynowana tobą. Pacjentka. Klient. Ktoś, kto przychodzi po pomoc. Mówi: „Tylko ty mnie rozumiesz.” Mówi: „Jesteś jedyna.” Mówi: „Jesteś wyjątkowy.” A potem… coś się zmienia. Znika ciepło. Pojawia się osąd. Krytyka. Zaczynają cię rozliczać...

