Szkoły dla wróżek – wywiad Marii Bucardi dla wp.pl


Wywiad w calosci: 
Czy coś takiego jak „szkoła dla wróżek” w ogóle istnieje? Czego tam można się nauczyć?
Maria Bucardi:
Tak istnieje dosc duzo wszelkiego rodzaju szkol, kursow i warszatow dla przyszlych wrozek. Najczesciej mozna spotkac tzw. kursy tarota czy radiestezji. Niektore kursy sa lepsze, a niektore gorsze. W wiekszosci jakos kursu zalezy od nauczyciela, osoby prowadzacej. W szkolach dla wrozek mozna nauczyc sie rozkladania i rozumienia kart tarota, znaczenia snow, pracy z wahadelkiem a takze innych technik przepowiadania przyszlosci. Osobiscie prowadze Akademie Sztuki Magicznej Omen Sententia, ale jest ona czyms zupelnie innym niz kursy czy warsztaty dla wrozek. Kszatlcenie w mojej Akademii trwa az 5 lat i dotyczy nie tylko wrozenia, ale szeroko pojetej wiedzy magicznej.
Jakie zna Pani szkoły dla wróżek w Polsce i za granicą, które są godne polecenia?
Maria Bucardi: Niestety nie znam szkol, ktore moglabym polecic i wlasnie dlatego zdecydowalam sie wydac ksiazki w formie podrecznikow z ktorych mozna nauczyc sie wrozenia i magii „Kurs magii I-IV” a takze „Tarot Thoth” oraz serie z zakresu magii milosnej i finansowej – w ktorych przekazuje moja wiedze i ucze bezposrednio. Kazda szkola to tylko etap na naszej drodze, gdyz kazda umiejetnosc nalezy poglebiac. Nie mozna usiasc na laurach po ukonczeniu jednego kursu i myslec, ze juz osiagnelismy mistrzostwo. Szkola, kurs, warszaty to dopiero poczatek na drodze do mistrzostwa.
 
Czy Pani kończyła jakąś szkołę?
Maria Bucardi: Ukonczylam studia na 3 kierunkach: historia, dziennikarstwo i psychologia. Ksztalcenie w zakresie magii i wrozenia trwalo u mnie bardzo dlugo. Nie konczylam, zadnej szkoly dla wrozek. Uczylam sie bezposrednio od specjalistow w danej dziedzinie a takze samodzielnie. Nigdy nie zakonczylam ksztalcenia, gdyz wierze w slowa mojego profesora, ktory kiedys powiedzial: czym wiecej wiem, tym mniej wiem. Kazdego dnia otwieram oczy z przekonaniem, ze naucze sie w tym dniu czegos nowego i tak wlasnie jest. Uczymy sie cale zycie.
Aby tam się dostać, trzeba mieć specjalne predyspozycje?
Maria Bucardi: Kazdy z nas moze zostac wrozka lub wrozem. Wystarczy chciec i obudzic w sobie wlasciwosci magiczne.
 
Co daje dyplom ukończenia takiej szkoły?
Maria Bucardi: Dyplom nie daje nic. Jak kazdy papierek to tylko papierek. Czesto spotykam osoby, ktore nie maja dyplomu a wroza duzo lepiej, niz osoby, ktore ukonczyly setki kursow. Wrozenie trzeba czuc. To powolanie, misja a nie zawod!
 
Czy wróżka bez dyplomu jest gorsza od tej, która taki posiada?
Maria Bucardi: Nie. Dyplom to tylko i wylacznie potwierdzenie, ze ktos ukonczyl jakis kurs lub szkole. Dyplom nie mowi o tym czy ktos umie wrozyc 🙂 Czy jego przepowiednie sie sprawdza.  
Tutaj caly tekst artykulu:
Szkoły dla wróżek
Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawłowicz
Czy istnieją szkoły dla wróżek? Są na świecie uczelnie, które, niczym wyjęte fantastycznych powieści dla dzieci miejsca, uczą młodych magików? Wróżbiarstwo, jak podkreśla wielu, to jeden z najstarszych zawodów świata. Czy to jednak jest jednoznaczne z faktem, iż można nauczyć się go w szkole? Czy jest to poważna profesja, którą wykonywać mogą jedynie zawodowcy?
Zawód wróżka
Według ministerstwa pracy istnieje zawód „wróżbita”. Można stać się więc profesjonalną wróżką, wystawiać rachunki, legalnie pracować płacąc podatki. I mimo wielu protestów naukowców, takie zawody jak wróżbita, refleksolog, radiesteta, astrolog, czy bioenergoterapeuta funkcjonują w prawie polskim. Ktoś, kto chce pracować jako wróżbita musi zaznaczyć odpowiednią działalność w ewidencji i zarejestrować się w urzędach, to wszystko. Według klasyfikacji zawodów wróżbita ma numer 514903 i jest opisany jako „Świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia, takich jak: karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing (zgodnie ze starochińską „Księgą przemian”), chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.” Nie musi mieć odpowiednich kwalifikacji czy uprawnień. Może po prostu przyjmować klientów, pod warunkiem, że ich w ogóle zdobędzie. Co jednak zrobić by doskonalić swoje „magiczne” umiejętności? Czy to jest w ogóle możliwe? A może lepiej skończyć psychologię na uniwersytecie i zamiast sztuczek magicznych lepiej poznać naturę ludzką?
Kursy i szkoły
Wróżka Marcia Bucardi, która sama prowadzi swoją akademię sztuki magicznej dla m.in. wróżek mówi, że kursów i szkół wróżbiarskich jest bardzo dużo, trudno jednak znaleźć taką, która będzie naprawdę dobra i wyróżniała się na tle innych. „Istnieje dość dużo wszelkiego rodzaju szkol, kursów i warsztatów dla przyszłych wróżek. Najczęściej można spotkać tzw. kursy tarota czy radiestezji. Niektóre kursy są lepsze, a niektóre gorsze. W większości jakość kursu zależy od nauczyciela, osoby prowadzącej.”
Hipnoza i psychologia
Niektóre szkoły stawiają przede wszystkim na zrozumienie psychologii i umiejętność zrozumienia drugiego człowieka. W czasie wykładów uczniowie poznają nie tylko tajniki Feng Shui, czy też zaznajamiają się z symboliką Tarota, ale zajmują się również psychologią i anatomią. „W szkołach dla wróżek można nauczyć sie rozkładania i rozumienia kart tarota, znaczenia snów, pracy z wahadełkiem a także innych technik przepowiadania przyszłości” mówi Maria Bucardi. W swoich ofertach szkoły „magiczne” oferują także naukę hipnozy, numerologii i różnego rodzaju technik medytacyjnych. Wśród kierunków można znaleźć zarówno te związane z wróżeniem z kart, jak i doradztwem personalnym.
Chcesz dyplomu, płać!
Szkoły są, naturalnie, płatne. Nie ma (jeszcze?) szkół dla przyszłych wróżbitów na państwowych uniwersytetach. Aby stać się wróżką z dyplomem, trzeba więc zapłacić i to często nie są małe sumy. Jednak czy dyplom wróżbity oznacza, że dana osoba jest lepszą wieszczką? Wielu w to powątpiewa podkreślając fakt iż aby dobrze czytać karty, trzeba mieć przede wszystkim dar, a nie dyplom.
Ktoś, kto chce dowiedzieć się więcej o wróżbiarstwie, różnych technikach magicznych, ale także o Feng Shui, medycynie chińskiej czy też hipnozie może wybrać się do szkoły dla wróżek czy też wykupić miejsce na kursie. Jednak czy to sprawi, że będzie wróżbitą, do którego ludzie będą tłumnie przychodzić? Raczej nie, bo w tym przypadku, jak i zresztą w wielu innych, ważniejsze niż dyplom są umiejętności i doświadczenie. 
Wywiad skrocony w formie artykulu tutaj:

Juz w czwartek o 20:20 czasu polskiego - Ceremonia z Maria Bucardi. Nie zapomnij zalogowac sie na Twoje konto po szczegoly - Twoje konto - Zamknij