Z serii Twoja Roslina Mocy – historia od Barbary – Potega ziol


Moi Najdrozsi Czytelnicy, i nastepny blyskawiczny wpis – kolejna historia tym razem od Barbary do tematu Rosliny Mocy jako inspiracja do niedzielnego  XVII Rytualu dla Matki Ziemi Czekam na kolejne historie. Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

Droga Mario, przesyłam Ci moją historię dotyczącą magicznych roślin. Jeśli zdecydujesz się umieścić ją na swoim blogu, podpisz ją, proszę, moim imieniem – Barbara. Chciałabym Ci również podziękować za wpis na blogu dotyczący Aniołów Niebieskiego Promienia. W noc poprzedzającą ten wpis wysłałam w przestrzeń pytanie dotyczące sposobów rozwiązania pewnego problemu. Twój wpis, który przeczytałam następnego dnia na blogu, wstrzelił się w dziesiątkę! To odpowiedź na moje pytanie i jednocześnie rozwiązanie problemu. Ulżyło mi bardzo i czuję się o wiele lepiej. Bardzo Ci dziękuję! Pozdrawiam Cię serdecznie i już nie mogę się doczekać XVII Rytuału dla Matki Ziemi – dla mnie to będzie pierwszy rytuał. Barbara
Ogrodek magicznych ziol Barbary

Ogrodek magicznych ziol Barbary

Potęga ziół
Mam to szczęście, że od dziecka mieszkam w pobliżu lasu, gdzie cudownych roślin jest moc. Moimi ulubionymi zabawami z dzieciństwa były kryjówki w lesie, buszowanie w trawach, które dla mnie i moich koleżanek udawały morze, wspinanie się po drzewach i długie przesiadywanie w ich konarach. Uwielbiałyśmy również buszować po zaprzyjaźnionych ogródkach działkowych, z których wracałyśmy w ciepłe, letnie wieczory ze śpiewem na ustach i z naręczem rozmaitych kwiatów, a z działki mojego taty przynosiłyśmy całe siatki przepysznych czereśni. Niestety, dębu, który był stałym miejscem naszych spotkań, już nie ma, ogródka działkowego też nie posiadam, ale mam za to za blokiem malutki ogródek, który uprawiam razem z mamą. Ten ogródek łączy w całość moją rozbitą rodzinę: po latach niesnasek moi rodzice pogodzeni i zaprzyjaźnieni potrafią godzinami rozmawiać na temat interesujących ich roślin, a mój tato przynosi mamie regularnie ze swojej działki ciekawe okazy do jej ogródka.
Ja natomiast wniosłam do niego ZIOŁA.
Pewnego dnia, jak to zwykle u mnie bywa, poczułam silny impuls, by zacząć uprawiać zioła. Mama była sceptyczna, czy urosną na tej dość jałowej przyblokowej ziemi. Czułam, że muszę spróbować bez względu na wszystko. Pojechałam do marketu i zobaczyłam bogactwo form oraz poczułam potęgę zapachu magicznych roślin! Kupiłam kilka, które przyciągnęły mnie szczególnie, obiecując, że za rok zgłoszę się po następne. I tak w moim ogródku zagościły: mięta pieprzowa, tymianek, oregano, rozmaryn i szałwia. Z leśnych wędrówek przytachałam kolejny tymianek, który przykuł moją uwagę obłędnym zapachem i pięknymi fioletowymi kwiatami. W zasadzie można powiedzieć, że to zioła mnie wybrały i wprosiły się do ogródka, obiecując wiele dobrego. A ja je pokochałam, jak żadną inną roślinkę! Urosły bujne i świetnie się wpisały w ogródkową przestrzeń. Koty je uwielbiają! A ja korzystam z ich mocy – zasuszone trzymam w pudełkach i wykorzystuję w rozmaitych celach: kulinarnych, zdrowotnych, upiększających i oczyszczających. Przekonałam się na własnej skórze (dosłownie!), że uprawiane z pasją, miłością, otoczone uwagą i dobrym spojrzeniem zaprzyjaźniają się i szczególnie wiążą z człowiekiem, oddając mu swoje najlepsze właściwości. PS Na zdjęciu na pierwszym planie widoczny Kaziu, jeden z trzech moich kotów. Wokół niego bujne oregano, ukryty tymianek i rozpasany rozmaryn, nieco dalej mięta. Szałwia nie zmieściła się na zdjęciu

Informacje o mariabucardi

Jasnowidz Maria Bucardi mgr historii i dziennikarstwa na Uniwersytecie śląskim, Doctor h.c. of Angels Studies CCU Institute USA, prowadzi Akademię Omen Sententia, służy pomocą w trudnych sytuacjach życiowych. Mistrzyni Magii, Terapeutka, Arcykapłanka Rytuałów dla Matki Ziemi, Doradca, Jasnowidz, Wróżka, Autorka Książek i Filmów Prowadzę Akademię Sztuki Magicznej Omen Sententia. ❤ Jestem autorką wielu książek, artykułów i filmów z zakresu duchowości, magii, tarota i weganizmu. Od lat angażuję się w pomoc dla naszej planety, ludzi i zwierzat - walcząc w obronie gatunków zagrożonych wyginięciem. Niektórzy nazywają mnie terapeutką, psychologiem, dobrą wróżką, jasnowidzem, wiedźmą, szamanką, mistrzynią magii a inni Aniołem ... Możesz umówić się na termin ze mną przez email, chat, gadu-gadu, skype - by uzyskać moją pomoc, poradę, wsparcie duchowe w trudnej sytuacji i korzystać z mojego daru telepatii, uzdrawiania energią, kontaktu z Istotami Wyższymi m.in. Aniołami. E-Mail do mnie - maria.bucardi@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Z serii Twoja Roslina Mocy – historia od Barbary – Potega ziol

  1. Pingback: Glosowanie – ktora z nadeslanych historii z serii Rosliny Mocy podoba Ci sie najbardziej? | Magiczny blog Marii Bucardi – z zakresu duchowości, magii, tarota i weganizmu.

  2. Pingback: Paczunia niespodzianka z anielskimi wibracjami a seria Twoja Roslina Mocy – termin nadsylania historii do 01.05.2014 | Magiczny blog Marii Bucardi – z zakresu duchowości, magii, tarota i weganizmu.

  3. Marzanna pisze:

    Zioła posiadają ogromną moc. Mogą nauczyć pokory. „Zaprzyjaźnienie się” to długotrwały proces.

  4. Nema pisze:

    Dużo czasu mi zajęło, abym mogła odnaleźć swoja roślinę mocy. Myślę, że wraz z wiekiem zmieniają się nasze rośliny mocy albo dochodzą do nich inne. W młodości kochałam biegać po polach, spacerować po lasach i kąpać się w jeziorkach. wtedy miałam taka możliwość i korzystałam z niej teraz niestety mieszkam w mieście i mam ograniczony dostęp do natury.. Za moich młodzieńczych czasów roślina, która mnie fascynowała to lilia wodna..
    Piękna nie osiągalna zawsze na środku jeziora niedostępna, delikatna, a zarazem posiadała w sobie magnes, który przyciągał do niej spojrzenia ludzi..
    Zawsze wyobrażałam sobie ją w otoczeniu błękitnej czystej wody a na jej płatku siedzącego elfa dumającego nad pięknem , które go otacza..Zawsze chciałam mieć lilie u siebie, ale czułam,że kiedy zabiorę ją ujdzie z niej życie, gdyż jej miejsce jest na łonie natury..
    Z czasem do lili wodnej dołączył inny piękny kwiat róża… Róża dla mnie jest znakiem piękna, tajemniczości wręcz uwodzicielstwa.. Piękny uwodzicielski kwiat, który zachwyca wzbudza silne uczucia,a zarazem niedostępny, bo może ukuć.. Róża kojarzyła mi się z syrenami, które posiadają swój uwodzicielski urok, jednak potrafią być niebezpieczne.. Dla mnie róża symbolizuje dojrzałość kobiety,,,Lilia wodna i róża niby tak różne, a jednocześnie tak bardzo do siebie podobne..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s