Moje sprawozdanie osobiste z XXII Rytualu dla Matki Ziemi, ostatniej pelni ksiezyca 10.08.2014


Moi Najdrozsi Uczestnicy Rytualow Ziemi i Czytelnicy, dzis obiecane:

Moje sprawozdanie osobiste z naszego juz 22 (!) spotkania dla Dobra naszej Matki Ziemi i innych Ziemian (istot dookola nas).

Dla przypomnienia temat rytualu tutaj: https://bucardimaria.com/2014/08/05/temat-xxii-rytualu-dla-matki-ziemi-niedziela-10-08-2014-godz-2200-pelnia-ksiezyca-odszukanie-wlasnej-sily/

 

rytual_ziemi_XXII

O poranku 10.08.2014 zapytalam Sily Wyzsze: gdzie powinnam przeprowadzic nasz XXII Rytual dla Matki Ziemi? Nie ukrywam, ze mialam pewne watpliowsci, gdyz zawsze wczesniej otrzymuje odpowiednie przekazy a w kilku ostatnich rytualach bylam w tym temacie zupelnie skazana na siebie.

W odpowiedzi na moja prosbe pojawil sie Archaniol Zadkiel (fioletowy promien) i odpowiedzial, ze tym razem rytual powinien odbyc sie w Magicznej Oazie. Bylam niepewna. Od razu odczytal moje mysli, mowiac: Tematem tego rytualu jest pokonanie strachu, takze Twojego wlasnego strachu. To prawda, obawialam sie, ze nasz dokuczliwy sasiad znow zrobi obok dyskoteke a sasiedzi z polnocy beda sie klocic lub wolac, dyskutowac i ze moze mnie to niepotrzebnie wyrywac ze stanu Alfa a tym samym komplikowac rytual.

Archaniol Zadkiel powiedzial tylko tyle: jestes jednoscia ze wszystkimi stworzeniami dookola Ciebie, one potrzebuja Ciebie a tych ich – zajmij sie nimi bo bez Ciebie wszystko sie rozpadnie jak domek z kart. Zadkiel mial racje – tutaj jestem silniejsza, gdyz wszystkie istoty, ktore znalazly tutaj dom i schronienie – wspieraja mnie w czasie rytualu a ja bronie je i chronie energetycznie – razem jestesmy silni a osobno slabi. Zdecydowalam wiec, ze ten rytual wg anielskich przekazow, odbedzie sie w Magicznej Oazie i chociazby swiat sie walil, to nic nie przeszkodzi nam w spotkaniu.

magiczna_rozdzka_ametyst11

Moje przygotowania do rytualu tym razem trwaly przez caly dzien. Zajmowalam sie roslinami, stworzeniami, uzdrawialam kurke Nine, ktora przez ostatnie dni stracila sily i wygladalo na to, ze wybiera sie do innej przestrzeni. Caly dzien otaczali mnie tylko i wylacznie mieszkancy Oazy. Tylko na chwilke odwiedzili nas przyjaciele (ona -Ukrainka, on Maderanczyk) i przywiezli nam mnostwo owocowo-warzywnych prezentow z wlasnej ekologicznej uprawy. Energie byly takie pozytywne, wibrujace, a kilka razy w ciagu dnia, powietrze barwilo sie fioletowa wibracja – stad moje odczucie, ze wczorajszy rytual trwal juz od rana i trwa do chwili obecnej.

Nie ukrywam, ze wieczorem bylam fizycznie zmeczona ta calodniowa praca w ogrodzie na piekacym sloncu, ale psychicznie czulam sie wspaniale. Mniej wiecej 2 godziny przed rytualem rozpoczelam proces oczyszczania calej Oazy – mieszanka anielska i biala szalwia – odymianie kazdej rosliny, kazdego kawaleczka, prowadzilam z nimi rozmowy, chronilam je, pielegnowalam.

Potem oczyszczanie mojej osoby. Ubranie magiczne: suknia, plaszcz, bizuteria – tym razem w wiekszosci ametystowa, przygotowanie oltarza.

I tak, jak sie spodziewalam, ze demony beda chcialy przeszkodzic lub wystawic mnie na probe – dokladnie kilkanascie minut przed 22.00 czasu polskiego w sasiadow jakby diabel wstapil, krzyczeli, wolali, dyskutowali, a kilka minut przed dziesiata – pojawili sie drudzy siasiedzi z ich okropna muzyka. Musialam sie usmiechnac sama do siebie. Zlozylam na oltarzu ostatnie runy z ametystu i z pelna pewnoscia rzucilam dookola, ze sily negatywne moga robic co chca i ze to akurat zadne zaskoczenie, ze probuja cos namieszac. Ze swoistym politowaniem kiwnelam glowa, ze nie mogly juz nic innego, nowego wymyslec jak to, co zawsze i wrocilam do mojej pracy.

I jakby na zawolanie sasiedzi sie uspokoili a drudzy zamkneli brame i pojechali do domu 😉 Moj ukochany kontrolowal czas i po rytuale powiedzial – pojechali dokladnie punkt o 22.00 czasu polskiego.

Rozpoczelam wejscie w stan innej swiadomosci i wszystko to zarejestrowalam tylko marginalnie, gdyz o tej godzinie witalam sie juz z Wami i Istotami, ktore tym razem tlumnie wrecz przybyly na spotkanie!!!

istoty_natury_bucardi

Tworze magiczny krag, gdy przechodze na poludnie czuje mrowienie na glowie i wlosach – energie zostaly wprowadzone w ruch. Przed powitaniem z Wami znow zapalam biala szalwie, odwracam sie na zachod – dym rozchodzi sie wszedzie dookola w pieknych wzorach na tle fioleowego oceanu i ciemnej zieleni roslin. Zaczynam wirowac i Sily Wyzsze wprowadzaja mnie w stan Alfa – rozpoczynam spiew, ktorego energia jest tak silna, ze wywoluje niesamowite wibracje. Godzina 22.00 czasu polskiego dzwony rozlegaja sie na zachodzie, najpierw w jednej wiezy, potem w drugiej. Czym dluzej spiewam – tym wiecej istot pojawia sie dookola. To niesamowicie piekne wrazenie – znamy sie, dokladnie tak, jak mowil Archaniol Zadkiel! To mieszkanki i mieszkancy Oazy.

Dookola jest zupelnie jasno, slonce stoi jeszcze wysoko na niebie o pelni ksiezyca nawet trudno pomyslec, gdy swieci slonce 🙂 Jednak spotkanie trwa.

Klekam na trawie (caly rytual znow prowadze boso), twarza na zachod, prosto w slonce. Widze Was i zaczynam duchowo z Wami rozmawiac, po co sie spotkalismy, jaki jest temat spotkania i czym wiecej do Was mowie, tym wiecej osob dochodzi i siada wokol mnie.

Wspolnie rozpoczynamy pierwsza czesc spotkania – co miesiac tak samo. Tym razem jest ona jednak bardzo krotka, czuc oczekiwanie, kazdy chce przejsc do czesci glownej. Nazwe ja – odnawianiem fioletowych skrzydel.

 

rytual_magia_ametyst

Fioletowa energia przychodzi do mnie z Kosmosu, przyjmuje ja i rozwijam moje fioletowe skrzydla. Teraz widze, ze w niektorych miejscach sa uszczeporki – swietliste piorka, sa uszczerbione. Przesylam energie i energia wypelnia te wczesniej uszkodzone miejsca. Gdy skrzydla sa w calosci odnowione i piekne, znow je skladam. Teraz fioletowe energie przesylam do Was. Robicie wszystko wg moich wskazowek. Rozkladacie Wasze skrzydla i tutaj obraz jest zaskakujaco smutny.

Tylko kilka osob ma w pelni kompletne i wypelnione Swiatlem skrzydla (wlasna moc, energia, symbol istoty duchowej, talenty, wiara w siebie, odwaga) a wiele osob niestety ma skrzydla tak skulone, ze jakby przyrosly Wam do plecow i nie mozecie ich za zadne skarby otworzyc.

Niektore osoby maja tylko jedno skrzydlo a drugie jest zlamane, uszczerbione. Sa takze osoby, ktore nie maja skrzydel – one zostaly Wam podciete lub odciete.

Ten moment rytualu trwa bardzo dlugo, sa osoby, ktore wspaniale przyjmuja energie, ktora tak, jak u mnie, przechodzi przez cale Wasze cialo – wyszukuje ciemne plamy, usuwa je i potem idzie do Waszych skrzydel, ktore udaje Wam sie otworzyc, sprawdzic czy „dzialaja” i znow w spokoju zlozyc. Inne osoby tocza prawdziwa walke wewnetrzna, probuja przyjac energie i udaje im sie tylko z duzym, jakby bolem otworzyc skrzydla, po raz pierwszy, potem drugi juz lepiej, trzeci juz lepiej i potem coraz lepiej. Sa jednak osoby, ktore nie potrafia jeszcze przyjac takiej energii i tylko przez chwilke ciesza sie jej cieplem i potrafia ja utrzymac tylko do konca rytualu. Tutaj nie ma osob lepszych czy gorszych, kazdy z nas wie, ze wszystko w odpowiednim czasie. Dodatkowo ta czesc rytualu ukazuje nam wszystkim ile codziennie negatywnych energii dziala na nas i jak nasze skrzydla sie kurcza.

Wiedzcie jednak Kochani, ze kazdy z Was mial skrzydla lub slady po nich i wystarczy tylko popracowac nad soba, nad naszym zyciem by dodac mu wiecej duchowosci (skrzydla). By odciac sie od zlego wplywu, pogoni za uluda konsumpcji bez celu by w pelni poczuc wiatr i ruszyc ku spelnieniu.

magiczna_rozdzka_ametyst1

Po czesci rozwiajania skrzydel przesylamy zgromadzona energie dookola nas. Wszedzie dookola. Gdy robimy to razem caly czas fioletowa energia idzie z gory i przechodzi przez moja sobe i idzie do Was. Gdy transmisja sie konczy prosze Lady Amethyst o pomoc i przybycie. Pytam, co mam dalej robic.

Lady Amethyst staje przede mna, usmiecha sie tym swoim cudownym usmiechem spokoju i madrosci i mowi: nie martw sie, wszystko jest tak, jak powinno, teraz pojde do kazdego z uczestnikow z osobna.

Od razu poczulam sie lepiej, wiedzac, ze nikt inny, tylko ona osobiscie zajmie sie teraz kazdym z Was. /pamietajmy, ze Anioly nie znaja czasu i przestrzeni i moga w tym samym czasie wg naszego zegara – komunikowac z wieloma istotami/.

W tym czasie ja sama wedruje w inny wymiar – wiem, ze nadszedl czas w ktorym moge to zrobic, gdyz w wiekszosci aktualnie sami jestescie zajeci.  Przechodze w wymiar niezwyklej boskosci, do zrodla. I u zrodla jest mi dane zobaczyc ogromne serce fioletowego swiatla ktore promieniuje na wszystko dookola i jest zywa istota. Odczucie niezwyklej wielkosci, potegi i sily, ktorej nie mozna z niczym porownac. W kilka setnych sekundy znow jestem w moim kregu i czuje, ze nadszedl czas by znow polaczyc sie z Wami. Przechodzimy do kolejnego etapu. Wysylamy fioletowe swiatlo dookola po raz kolejny w gescie kwiatow.

rytual_ziemi_XXIIa

W tym czasie klecze przed oltarzem i trzymam dlonie w miseczce pelnej ametystow. Zaczynam wysylac energie najpierw dookla mnie i istot w Oazie. Cos karze mi rozrzucic dookola malutkie ametysty – robie to, one jak deszcz wpadaja w rosliny, wiruja w powietrzu, zanim opadna na Ziemie. Teraz energia idzie dalej.

Widze mnostwo punkcikow fioletowych na calej Ziemi – kadzy taki fioletowy punkcik przy blizszym spojrzeniu to malutka lub malutenka oaza, ogrodek, ogrodeczek, czasami balkon – pelen kwiatow, pszczol, owadow. Widze rozne osoby, te ktore tworza wieksze Oazy na duzej powierzchni np. aktualnie w Rosji na 1 ha ziemi, inne osoby tylko na mini malym kawaleczku. Ale kazda z tych osob ma leciutka fioletowa aure. Czym wiecej energii wysylamy dookola, tym wiecej tej energii przykleja sie formalnie do niektorych osob – jakby przekazac im pomysl, motywacje, sile. A przez inne ta energia przechodzi i nic nie zmienia, jakby byly zupelnie odciete od duchowosci, od prawdziwej boskosci.

Gdy przygladam sie tym osobom widze duze miasta, telefony komorkowe, miktrofale, ktore niszcza energie i mozg, takze koscioly, religie i rozne zgromadzenia, ktore odcinaja te osoby od boskosci i Natury. Jakby osoby te byly zupelnie odciete od wlasnej duszy.

Na szczescie zdecydowane ponad 50 % ludzi przyjmuje energie, niektore osoby jeszce nie wiedza co to jest, ale my wiemy, ze to sie rozwinie w kolejnych miesiacach. Do tego dochodza wszystkie zwerzeta, rosliny, i inne pozytywne istoty. Teraz ta energie przekazujemy do samej Ziemi, przekonanie, ze wszystko bedzie dobrze, ze walczymy w jej obronie, jak komorki odporosnosciowe i ze bedzie nas coraz wiecej i wiecej i ten rak, ktory ja niszczy zniknie.

Podstawa jest usuniecie strachu i nepokoju w kazdym z nas i w innych ludziach i istotach (koniecznosc zamkniecia masowych hodowli itp.) bo wiekszosc szkod, ktore robimy naszej Ziemi wynika wlasnie ze strachu.

Sa rolnicy, ktorzy zabijaja inne istoty chemia bo boja sie, ze jak warzywa beda pogryzione, to nie da sie ich sprzedac i beda musieli „umrzec z glodu”. Ludzie pracuja w zawodach, ktore nie sa dla nich – ze strachu, ze nie wyzyja z innego. Inni inwestuja w zbedne rzeczy, ze strachu, ze inni beda ich zle oceniac, ze inni beda o nich zle myslec. Strach jest podstawa kazdego zla. Zaufanie w sile wyzsza jest podstawa dobra.

Zaufanie we wlasne sily, w sile wyzsza daje nam wolnosc i pozwala rozwijac skrzydla.

Gdy przestajemy sie bac – to caly ten dziwny swiat dookola traci sens i powstaje nowy swiat, pozytywny, dobry, pelen dobrych wibracji.

XVIII_rytual_ziemi23

 

Ostatni etap kwiatow. Przyjmuje energie z Kosmosu i wysylam ja w gescie kwiatu na Wschod, gdy transmisja zostaje zakonczona mam wrazenie, ze zaraz sie wywroce. Odczuwam zawroty glowy i jakbym nagle utracila cala sile. Przywoluje Was Kochani i prosze o wsparcie. Kolejne transmisje na Poludnie, Zachod i Polnoc – juz bez problemu.

Po gescie kwiatow dama daje rade tylko pozegnac sie z Wami, podziekowac Wam, przeslac jeszcze raz ta energie do Was i usunac moj magiczny kirag. Padam na Ziemie i tak leze chyba z jakies 15 minut. Istoty Natury tez juz gdzies zniknely, zapada zmrok, ostatnie swiatlo slonca. Nad glowa krazy caly czas motyl Nocy (dzis przez caly dzien kolorowe motyle wlatuja do mojego gabinetu, gdy opisuje dla Was te wlasnie przezycia). Dookola siada czarny szpak, przebiega kawalek, za chwlke pojawia sie drugi. Jakby przyszly zobaczyc, czy jeszcze zyje – no bo jakby na to nie patrzec troszcze sie takze o nie i tylko w Oazie maja spokoj i moga zyc, gdzie w innych miejscach dookola sa przesladowane i maja nazwe szczurow powietrza!

Patrze na zachodzace slonce przez ametyst, ktory trzymam w dloni, po czym klade go na srodek mojego czola. Rytual jest zakonczony. Strasznie chce mi sie jesc i pic, ale nie mam sily wstac. 🙂 Dopiero po kilku minutach powolutku wracam do siebie.

Anioly ukazuja mi jeszcze jedno przeslanie, ktore powinnam Wam powtorzyc: To, co widzimy dookola nas – codziennie – to wplywa na nasze wnetrze i na nasz Mikrokosmos a nasze mysli tworza swiat dookola nas.

Dlatego tak wazne jest by kazdego dnia – kazdy z nas Uczestnikow Rytualu dla Matki Ziemi zajmowal sie Natura, roslinami, zwierzetami, dbal o nie i kochal je – wowczas takie obrazy ida w swiat i zapisuja sie w globalnej swiadomosci i zmieniaja nasz swiat i innych ludzi!!!

Jesli zajmujemy sie tym, co zle, brzydkie, przykre – to te obrazy ida w swiat, zapisuja sie w globalnej swiadomosci i tym samym tworzymy na swiecie jeszcze wiecej brzydkiego, zlego, przykrego.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. a tak, jak na tym zdjeciu –  w poludnie przed rytualem dwa sokoly tanczyly nad moja glowa. Sokol – poslaniec Swiatla!! Z ostatniej chwili – aktualnie do zakupu kolejnej dzialki i przylaczenia jej do Magicznej Oazy brakuje jeszcze 1240 Euro (5 210 zlotych), jesli ktos z Was moze pomoc – nawet malym datkiem – prosze o datek na moje konto i w tytule przelewu prosze wpisac:

DATEK ROZSZERZENIE OAZY SIERPIEN2014

http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3482427/pomoc-na-dalszy-rozwoj-magicznej-oazy-twoj-datek-na-poszerzenie-oazy.html

Trzymajcie kciuki by ten kolejny kawaleczek udalo nam sie kupic planowo przed wrzesniem, gdzie znow, jesli go nie kupimy – zostanie w calosci spryskany srodkiem zabijajacym wszystko – Roundup!!! – by moc znow posadzic na nim ziemniaki. Tutaj kazdy gest jest wazny i szybkosc. To bylby moj najpiekniejszy prezent urodzinowy, jesli uda sie ten kawalek Ziemi uratowac przed truciem i moc ocalic te male stworzenia insekty i dewy roslin, ktore zyja na nim w tej chwili. Bo jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego. To bylby dokladnie 7 grunt dla Oazy!

Oaza_sokoly

Zapraszam do mnie na:

Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi

899.449 view moich filmów na YouTube

2.392 stałych widzów na YouTube

3.240 znajomych na Facebook

i 3.125 na google plus

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi

oraz http://bucardi.eu
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – http://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – http://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–

Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–

———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

 

 

 

 

 

 

 

 

Informacje o mariabucardi

Jasnowidz Maria Bucardi mgr historii i dziennikarstwa na Uniwersytecie śląskim, Doctor h.c. of Angels Studies CCU Institute USA, prowadzi Akademię Omen Sententia, służy pomocą w trudnych sytuacjach życiowych. Mistrzyni Magii, Terapeutka, Arcykapłanka Rytuałów dla Matki Ziemi, Doradca, Jasnowidz, Wróżka, Autorka Książek i Filmów Prowadzę Akademię Sztuki Magicznej Omen Sententia. ❤ Jestem autorką wielu książek, artykułów i filmów z zakresu duchowości, magii, tarota i weganizmu. Od lat angażuję się w pomoc dla naszej planety, ludzi i zwierzat - walcząc w obronie gatunków zagrożonych wyginięciem. Niektórzy nazywają mnie terapeutką, psychologiem, dobrą wróżką, jasnowidzem, wiedźmą, szamanką, mistrzynią magii a inni Aniołem ... Możesz umówić się na termin ze mną przez email, chat, gadu-gadu, skype - by uzyskać moją pomoc, poradę, wsparcie duchowe w trudnej sytuacji i korzystać z mojego daru telepatii, uzdrawiania energią, kontaktu z Istotami Wyższymi m.in. Aniołami. E-Mail do mnie - maria.bucardi@gmail.com
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólna i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s