5

gdzie ci hejterzy poznikali?

list:

Moja przygoda z rozwojem duchowym zaczęła się kilkanaście lat temu. Na nagrania Marii trafiłam w internecie, kiedy byłam w bardzo trudnym dla mnie momencie życia i to było dla mnie takie światełko w tunelu. Z Naszą Marią rozwijam się od ponad dwóch lat i przyznam szczerze, że odkąd Maria utworzyła naszą Wspólnotę i zaczęła prowadzić cotygodniowe czasy oraz medytacje podczas czwartkowych Ceremonii, czuję, że bardzo się wewnętrznie rozwinęłam.


Na pewno każdy z Was jeszcze pamięta ten czas z zeszłego roku, kiedy jeszcze był czas panowania Sił Mroku. Na kilka dni przed jego końcem moją przyjaciółkę spotkała poważna tragedia, gdyż jej brat, opętany przez siły mroku, spalił jej ukochaną działkę, działkę, która również i ja uwielbiałam i chodziłam tam razem z moją córeczką. Na pewno część z Was jeszcze pamięta podobną historię, która wydarzyła się u Magdalenki… Niestety Siła mroku nie odpuściła i na jeden dzień przed zakończeniem jej panowania na ziemi spotkała i mnie ogromna życiowa tragedia. Czułam się fatalnie, tak jakby część mnie po prostu umarła… Przez 2 tygodnie nie mogłam dojść do siebie, ale potem powolutku zaczęłam nad sobą znowu pracować, powoli wróciłam do normalnego rytmu pracy, zaczęłam na nowo cieszyć się życiem, cały czas starałam sie robić coś do przodu, działać, nie poddawać sie..


Ceremonie, które wywarły na mnie największy wpływ to na pewno Ceremonia dotycząca pozbycia się wszelkich blokad i negatywnych programów z podświadomości oraz pozbycia się wszelkich wampirów energetycznych z naszego otoczenia, pamiętam że te Ceremonie słuchałam dwukrotnie i na prawdę pomogły mi rozwinąć skrzydła! Bardzo dużo mi dały ceremonie aktywujące nasze nadprzyrodzone zdolności i dary widzenia. Jednak najbardziej utkwiła mi w pamięci ceremonia dotycząca wartości oraz wyceny naszej pracy i naszych usług. Na pewno każdy z Was pamieta historię o sklepiku z tania biżuterią, która sie sprzedała w całości kiedy jej ceny wzrosły? U mnie było tak samo!


Niesamowite jest to że praktycznie w tym samym czasie rozmawiałam ze znajomych coachem biznesu, który stwierdził, że moje ceny w gabinecie są za niskie i że on zna wiele osób, które maja o wiele wyższe ceny niż ja, mając jednocześnie o wiele niższe kwalifikacje zawodowe. To mi dało domyślenia, a jak tylko usłyszałam tą samą poradę od Marii z naszych nagrań on line, już wiedziałam w jakim mam mam iść kierunku, to się nazywa synchronizacja, prawda, że niesamowite? Od kilku osób, które się nie znają słyszysz te same porady i stwierdzenia!


Tak też zrobiłam, wydłużyłam czas trwania konsultacji z 1 godziny do 2 godzin, zwiększyłam stawkę, ale tu też nie chodziło tylko o pieniądze, ale o jakość usług, gdyż w ciągu tych 2 godzin mogłam bardzo wnikliwie porozmawiać z pacjentką, która często wręcz chciała i czuła potrzebę aby się wyżalić, czasem nawet popłakać…Poszerzyłam moje usługi o czytanie informacji z pola, w celu odnalezienia blokad zdrowotnych na poziomie psychiki, psychosomatyki, czy przeżytej traumy u pacjentki oraz analizy zaburzeń metabolicznych, co też mi bardzo pomogło w diagnostyce oraz zrozumieniu potrzeb moich pacjentów. Uczę się także intuicyjnie dobierać zioła i suplementy diety, nie wg schematu ale pod konkretnego pacjenta oraz dopasowywać diete do konkretnego typu metabolicznego. Wróciłam do pracy z wahadłem, które też mi dzielnie pomaga w diagnostyce oraz dopasowaniu indywidualnej kuracji. No i oczywiście też tu trzeba wspomnieć, że nowy piękny gabinet, czy mój dar widzenia, który mi się na nowo pięknie otworzył, to też zasługa pracy z Maria, oczywiście, że są to dopiero początki, ale wiem, że właśnie w tym kierunku chce się rozwijać 🙂


W moim sercu zagościła radość, nowi pacjenci sami zaczęli sie pojawiać w gabinecie, nie musiałam stosowac zadnej agresywnej formy reklamy, czy drukować ulotek na Ofsecie. Bardzo dobrze pamietam jak było kiedyś, kiedy skomentowałam coś w internecie, to zaraz sie pojawiali jacyś hejterzy, którzy sabotowali całą moją prace..A teraz jak coś napisze w internecie czy skomentuje na jakiejś grupie na Fb, to zaraz do mnie piszą osoby, proszą o pomoc, o wsparcie, chcą się umówić na konsultacje on line. A jak się pytam co Panią skłoniło, aby do mnie napisać? To słyszę, że jakoś tak fajnie i mądrze Pani skomentowała ten post, widać że jest Pani profesjonalistką no i bardzo ładnie Pani wygląda na zdjęciu…


Czyli zobaczcie sami, jest tak jak mówiła Maria, poznajemy się po wibracjach! Ale zaraz gdzie ci hejterzy poznikali? Oni nie zniknęli, to ja się zmieniłam, zmieniłam swoje przekonania, podniosłam swoje wibracje, zmieniłam swoje nastawienie i zaczęłam do siebie przyciągać nowych wspaniałych, wartościowych ludzi, którymi to ja sama jestem zachwycona, że mogłam ich poznać, że mogłam im pomóc i miałam to szczęście stanąć na ich drodze życia.. Czasami słyszę że komuś bardzo pomogła sama rozmowa ze mną, bez żadnych ziół czy suplementów diety… To mnie bardzo buduje wewnętrznie..
Pierwszy raz usłyszałam od tego znajomego coacha, ze on czuje, że jestem energetycznie na poziomie wibracji miłości, bardzo mnie to zdziwiło na początku, bo przecież byłam sama, w nikim się jeszcze nie zakochałam, od kilku lat przecież wychowuję sama małą córeczkę i było mi z tym czasami bardzo ciężko… Ale rzeczywiście, jak weszłam głębiej w siebie, poczułam że jest we mnie więcej miłości do życia, do samej siebie, do ludzi, do świata…Zaczęłam słyszeć od znajomych osób, że mam w sobie niezwykłą energie, taki wewnętrzny spokój, że zmieniło mi się spojrzenie, że się przy mnie dobrze czują, że pięknie wyglądam, że emanuję zupełnie inna energią niż kiedyś, kiedy byłam o kilka lat młodsza…


Stało się dla mnie coś na prawdę niesamowitego, tylko się modlić aby ten stan się nadal utrzymał…
A wiecie co było dalej? Ta nowa piękna energia przyciągnęła do mojego życia nie tylko nowych pacjentów, nie tylko niezależność finansową, ale przyciągnęła też nowych przyjaciół, moje osobiste anioły, które mi dały wsparcie, okazały troskę i pomoc, bo przecież ja tez jestem tylko człowiekiem i tak jak moi pacjenci ja tez potrzebuje czasem wsparcia i przyjaznej duszy, tak jak każdy z nas…
Poznałam wspaniałego faceta, który okazał się być prawdziwym przyjacielem, który o mnie dba i się troszczy, pyta jak się czuje i czy potrzebuje jakiejkolwiek pomocy z jego strony? Oboje mamy dziewczynki w podobnym wieku i oboje jesteśmy po przejściach, wiec też oboje jesteśmy dla siebie ogromnym wsparciem. I nawet jeśli miałby to być taki związek terapeutyczny, to się na to zgadzam i czuję ogromną wdzięczność, że się pojawił w moim życiu. Pamiętacie o tym co mówiła Maria? Jeśli przyciągamy do siebie partnera z poziomu rany, to on może nas skrzywdzić jeszcze bardziej, dlatego trzeba najpierw oczyścić się z traumatycznych przeżyć i negatywnych przekonań dotyczących partnera czy też związku w całości aby przyciągnąć dla siebie nowy harmonijny związek.


W zeszłym roku szukałam nowego mieszkania, ale była jakaś blokada, bo osoby niechętnie chciały wynająć mieszkanie dla matki z dzieckiem, z różnych wiadomych powodów.


Aż tu nagle znalazło się mieszkanie gdzie właściciele, sami stwierdzili że jestem dla nich najbardziej wiarygodna osobą i podpisali ze mną umowę. Jest to mieszkanie wskazane dla mnie przez Siły Wyższe, wiem, że jest to mieszkanie przejściowe, że będzie lepsze, bo nie jest to taki standard jaki by mi odpowiadał, jest trochę ciemno i zimno, gdyż jest pod lasem, ale za to nad ranem o 4 godzinie słychać śpiew ptaków, po drzewach skaczą rude wiewiórki, w ciągu dnia przylatują sójki, sikorki i inne ptaszki, a wieczorem pod samym oknem słychać panią dzikową, która przychodzi tu do nas z małymi warchlaczkami oraz roczniakami i kwiczy żeby jej coś rzucić do jedzenia i oczywiście wszyscy ją tu dokarmiamy 🙂


Mam nadzieje ze pogoda się w końcu poprawi i będzie mi tu trochę przyjemniej mieszkać, bo był taki czas że byłam serio załamana, że nie wybrałam mieszkania o lepszym standardzie ale z widokiem na głośną budowę…NO nic, z pomocą Siły Wyższej będę kreować nowe, kolejne i lepsze 🙂
A póki co cały czas czuje prowadzenie z góry, za każdym razem jak spoglądam na zegarek pojawiają mi się Anielskie liczby, 11:11, 17:17, 13:13, Albo 13:33, 14:44, lub palindromy 12:21, 14:41.
Ogólnie mam takie poczucie że wykonałam kawał ogromnej pracy nad sobą i jeszcze więcej mnie czeka do przepracowania, jest tylko jedna mała różnica, czekam na to „jeszcze” z niecierpliwością!
Buziaki dla Marii,
Maja


Czas z Maria w środy

Blog i archiwum

Magiczna Oaza

Listy i Opinie

 


5 komentarzy

  1. odpowiedz
    Sunny - mówi:

    Namaste Moja Ukochana Mario 🌞 Nowy anielsko piękny świat jest w nas. Sensory naszych zmysłów prowadzą nas w kierunku świetliście wyznaczonych celów. Nad nami wszechświat przyświeca bosko naszym przeznaczeniom.

  2. odpowiedz
    Kasia - mówi:

    Piekna historia 💗 cudownosci 🤗

  3. odpowiedz
    mamasita - mówi:

    Fajna Maja, fajna historia – dobrze wiedziec ze tak sie dzieje 🙂

  4. odpowiedz
    I. :) - mówi:

    Gratulacje!❤️
    Czekam na okazję kiedy i ja będę gotowa napisać historię przemiany mojego zycia😉
    Zdaje się, że jestem na dobrej drodze, bo dziś usłyszałam od dawnej kolezanki, że bije ode mnie spokoj. Ucieszyłam się 🤗, bo to jest jedno z moich pragnień by odnaleźć spokój w sobie i nie szukać go już więcej na zewnątrz…
    Pozdrawiam😘

  5. odpowiedz
    B. - mówi:

    Dzięki za te słowa. Są dla mnie jak lustro, w którym się przejrzałam. Bardzo ważne szczególnie to o przyciąganiu partnera z poziomu rany. Nie pamiętałam tych słów Marii, teraz sobie przypomniałam. A są jak grom z jasnego nieba! Fizycznie poczułam cały ten ból przemiany, uzdrawiania tej rany…No tak, żeby uzdrowić Wszystko, trzeba najpierw uzdrowić siebie…Otworzyło mi to oczy, naprawdę. I od razu widzę taki obraz: dwoje ludzi, kobieta i mężczyzna, każde w innym szpitalu, uzdrawiają siebie, by ich związek miał szansę przetrwać. A póki co, ślą do siebie liściki, zapewniają o miłości i zdają raporty z przebiegu leczenia.😉

    Dziękuję raz jeszcze!😘💓

Zostaw komentarz

%d bloggers like this: