5

Moje sprawozdanie osobiste z 102 Rytuału dla Matki Ziemi | 21.09.2021 Pełnia plonów w znaku Ryb

Moje sprawozdanie osobiste z 102 Rytuału dla Matki Ziemi | 21.09.2021 Pełnia plonów w znaku Ryb

 

 

 

 

 


Tarcza ochronna na miesiące zimowe – Rytuał Równonocy Jesiennej Mabon 22.09.2021 – Tylko 1 raz w roku! Wyślij Twoją listę życzeń

 

 

Nowe Kamienie Mocy

Selenit Anielski Kamień Księżycowy, poczucie bezpieczeństwa i pewności swego miejsca w otaczającym Wszechświecie. Magia księżycowa, spokój, emocje, świadomość.

 

 

Prezent od Marii Bucardi

 

lub kliknij ten link https://mailchi.mp/omen-sententia/anioly Tu czeka na Ciebie ebook – wieloletni bestseller Marii Bucardi „Jak rozmawiać z Aniołami” jeśli oczywiście pragniesz wypełnij swoje życie pozytywną, anielską energią.

Znasz już swoje Zwierzę Mocy? Sprawdź tutaj w kartach lub skorzystaj z pomocy
https://mariabucardi.pl/pl/c/Zwierze-Mocy/85

 

 

 

Wodna Oaza Natury

Ukończenie rozszerzonej Wodnej Oazy Natury. Sam obszar wodny to ok. 700 m2, składa się z 4 stawów i jednego zbiornika z całą techniką solarną pompowania wody. Woda i życie wodne to największy skarb naszej Ziemi! Krystaliczna Woda naturalna i czysta! Dziękuję za wsparcie i niech wysłane Dobro wróci do Ciebie 7 razy w każdej dziedzinie życia i przyniesie Ci dobro, szczęście i obfitość. ps. możesz pokazać innym Twoje imię i nazwisko lub wpłacić całkowicie anonimowo (przy wpisaniu kwoty należy zaznaczyć pragnę pomóc anonimowo). Twoja Maria Bucardi i podopieczni

 

To, co dajesz z głębi serca,

wraca do Ciebie 7 razy !

Pomoc dla Magicznej Oazy

Konto bankowe TYLKO dla Magicznej Oazy

Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA

Numer konta: PL21 1440 1390 0000 0000 1574 3263

wlasciciel konta: MARIA BUCARDI

Prosze w tytule wpisac OAZA

 
 

 

 

 

 

 


 

www.akademia-omen-sententia.pl

 

 

🕯️ świece w intencji uwolnienia, oczyszczenia i aktywacji …
Są listem wysłanym do Wszechświata z prośbą o pomoc!
Z Miłością Twoja Maria
 
 
 
 

 
 

 

 

To, co dajesz z głębi serca,

wraca do Ciebie 7 razy !

Pomoc dla Magicznej Oazy

Konto bankowe TYLKO dla Magicznej Oazy

Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA

Numer konta: PL21 1440 1390 0000 0000 1574 3263

wlasciciel konta: MARIA BUCARDI

Prosze w tytule wpisac OAZA

 
 
 
 

 

Posadź Drzewo z naszym Stowarzyszeniem Oaz Natury

onoSemina.org

Darowizny na konto w wybranej walucie

Właściciel konta: Verein onoSemina
tytuł wpłaty: darowizna
IBAN BE69 9670 5218 7578
SWIFT/BIC TRWIBEB1XXX
adres, który należy wpisać w banku, jeśli wymagany:
TransferWise Europe SA Avenue Marnix 13-17 Brussels 1000 Belgium

 
 
 
 

 

Zobacz wszystkie klucze do szczęścia

 

 

 

Instagram

5 komentarzy

  1. Odpowiedz
    EDI says:

    Ja nie mogłam się prawie ruszyć w ten rytuał jakby mnie ktoś zamurował. Nie byłam w stanie przypomnieć sobie strażników Światła 4 stron świata. Nie było możliwe wyciszenie się i udział kompletna niemoc potem sen i jakby koniec mnie i moich sił Coś koszmarnego

  2. Odpowiedz
    Safira says:

    Mario bardzo jestem ciekawa na temat niebieskich ludzi którzy mieszkają w ziemi? Co robią, jak żyją, co jedzą, jak im się tam mieszka?

  3. Odpowiedz
    Safira says:

    Krótkie sprawozdanie, przygotowałam wcześniej ołtarzyk na parapecie, zapaliłam świecę, czułam spokój, harmonię, padał deszcz, podwyższyłam swoje wibracje za pomocą muzyki miłości aby ta czystość popłynęła dalej, to piękno, delikatność, zabawa, lekkość, radość serca, skupiłam się na tej energii, co najlepsze 21 dostałam okres, dzień wcześniej się regenerowałam, obudziłam się później niż zwykle, totalnie rozbita, nie wiem co robiłam w śnie bo go nie pamiętam, ale musiało upłynąć kilka godzin, za nim moje cząsteczki ciała wróciły na swoje miejsce, no więc przypuszczam ze całą noc wiele się działo z moim udziałem…

  4. Odpowiedz
    Cladonia says:

    Hmmm tego dnia lub dzień wcześniej czytałam o Druidach …jak ślicznie. Dęby wyrastaly jak grzyby. Chmury przykrywajace Księżyc miały zaiste ciekawe kształty. ..niektóre z demoniczym wyrazem ale jak to z chmura wyobraźnia działa i zmieniałam je na ładniejsze 😄😚

  5. Odpowiedz
    Kasia says:

    Najdrozsza Mario
    Jeszcze nie przesluchalam ale juz wrzuce tutaj moje sprawozdanie:

    Kompletna cisza i spokoj. Jakbysmy na cos czekali. Czulam sie tak spokojnie. Jak dzieciatko na mchle w srodku magicznego lasu gdzie jest spokojnie i bezpiecznie. Slysze ze poza lasem toczy sie wojna ale w lesie nic mi nie grozi, jest cudownie, spokojnie, cieplo, bezpiecznie i magicznie.
    Po mojej prawej moj przewodnik ale w bardzo materialnym ciele, masywnym, meskim. Jedną reka trzymal moje ramię.
    Po lewej stronie „krol gór”. Istota rowniez bardzo meska, umiesniona ale jakby stworzona ze skaly.
    Za mna istota anielska ze skrzydlami, bardzo swietlista. Czulam sie jakbym to ja miala te skrzydla.
    Czekamy i czekamy..
    Pare godzin przed rytualem bylam w lesie, poznalam bardzo interesujace drzewo ktore mnie do siebie zawolalo i pozwolilo zabrac ze soba galazke z malymi liscmi ktora oczywiscie umiescilam na moim oltarzyku do rytualu.
    Pojawilo sie to drzewo, tak roslo i roslo do gory a ja czulam sie bardzo sucha z sucha skora. Po lewej stronie ów drzewa pojawialy sie jedna po drugiej malpy bardzo podobne do ludzi, mialy na sobie ubrania. I tak jedna na drugiej na calej wysokosci tego drzewa. Tylko tak na sobie siedzialy i patrzyly.
    Potem znow nic, cisza.. wszystko trwalo tak powoli, bylo tak spokojnie.
    Pojawil sie ogromny krater, ja bylam u gory na krawedzi i widzialam ze w jego srodku jest istota swietlista (pomyslalam ze to Maria) ktora tak sie kreci wokol i tworzy swietlisty vortex.

    Nagle pojawila sie mucha w pokoju! Zaczela szalec jakby ja cos napadlo. Spojrzalam zdziwiona na mojego przewodnika. On tylko skinal do mnie z lekkim usmiechem zeby takim malenstwem sie nie przejmowac. Szalala do samego konca rytualu. Ale ja mialam w sobie tak niesamowity spokoj jakbym byla niby w tym samym miejscu fizycznie ale zarazem w innym wymiarze i mucha nic mi nie robila, nie wplywala na mnie.
    Potem bylam niby w tym samym miejscu ale tym razem na wzgorzu.
    Widzialam w dolinie na przeciwko tanczacych ludzi. Skakali dookola czarnego ogniska ktore nie dawalo swiatla, trzymali sie za rece i sami byli tak czarni ze ledwo ich widzialam.
    Nad nimi ogromna postac ktora nimi sterowala, wiedzma sluzaca mroku. Sterowala nimi swoimi dlonmi jak kukielkami w teatrze. Kiedy zorientowala sie ze ja na nia patrze syknela jadem w moja strone, chciala rowniez do mnie sie dostac, ale nie miala dostepu.
    Kilka razy tak probowala ale bylo to na nic. Wtedy bardzo blisko mnie pojawily sie żądne krwi psy, piana wychodzila im z pyska, wystawialy kły, chcialy mnie zagryzc ale rowniez nie mialy do mnie dostepu. Byly tuz za szyba. Ja bylam niezwykle spokojna i po prostu obserwowalam.

    Znikneli i znow pojawil sie spokoj i cisza.
    Zarowno moj przewodnik i krol gor uklekneli jak przed przyjsciem krola, wiec ja rowniez tak zrobilam.
    Zaczal sie pochód.
    Nadchodzili z lewej strony i przechodzili na prawo.
    Najpierw biala krolowa. Jej szata byla gruba, w calosci pokryta setkami bardzo skomplikowanych bialych haftow z leciutka zlota nicia.
    Potem ludzki krol. Mial brazowe wlosy i szaty czerwono biale, zlota korone wysadzana rubinami, szmaragdami i diamentami.
    Potem krol „duch”. Byla to istota pol przezroczysta, jak bialy dym, w ciaglym ruchu. Kiedy on sie pojawil zaburczalo mi w brzuchu i nagle poczulam jak bardzo jestem glodna.
    Ostatni byl krol smierci (?), nicosci. Taka czarna istota.
    Caly czas czulam dziwne cieplo na sercu, moze nie ciezar ale tak dziwnie cieplo.

    Kiedy pochod sie skonczyl wyroslo z ziemi ogromne swietliste, tetniace serce. Ale taki ksztalt serca jak organ ludzki. Zrobione ze swiatla.
    Zarowno moj przewodnik jak i krol gor wystawili po jednej rece w strone serca a druga na moich ramionach. W ten sposob moc serca do mnie docierala, poprzez nich. W koncu poczulam ogromna ulge i lekkosc w sercu. Poczulam jak moje wlasne serce nagle zaczyna mocno bić jak rowniez poczulam ze swiatlo idzie od wielkiego serca do mnie poprzez moich przewodnikow, trafia do mojego serca a potem przeze mnie i moje stopy ida biale swietliste korzenie do ziemi.
    Trwalo to dosc dluga chwile. Kiedy skonczyli, oboje skierowali te dlonie w moja strone i razem nagle trzymali moje serce. Kiedy spojrzalam w dol na wysokosc mojej klatki zobaczylam moje wlasne serce! Bylo takie swiecace.
    Trzymali je tak dosc dlugo. Ufalam ale z drugiej strony wiedzialam ze jesli to serce upadnie, ja umre. Czekalam w napieciu, mialam wrazenie ze trwa to wiecznosc. Po bardzo drugiej chwili zostalo postanowione ze bedzie ono z powrotem w moim ciele. Wsadzili mi je w klatke i czulam zaszycie swiatlem. Szybko dotknelam miejsca „po” zeby sprawdzic i czulam sie jakbym miala blizne ze swiatla.
    Nie ukrywam troche sie zleklam.
    Poczulam ze to koniec. Podziekowalam mojemu przewodnikowi, krolowi gor i silom wyzszym z calego serca za mozliwosc bycia tu.
    Potem zobaczylam Marie, podziekowalam i pozegnalam sie.
    Kiedy skonczylam poczulam jak bardzo bylo mi cieplo. Niesamowicie. Moje cialo niemalze az palilo, moje stopy byly mokre od spodu. Czulam sie jakby stala na mokrej ziemi. Czulam sie jakby przeszedl przeze mnie jakis ladunek, jakby prad niemalze, takie cieplo.

Prześlij Twoje światełko 🌷 komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu

%d bloggers like this: