
Nowe obowiązki spadły na Keta jak grom z jasnego nieba, jednak wbrew oczekiwaniom księżnej radził sobie lepiej, niż mogła przypuszczać. Rycerze od razu zaakceptowali nowego dowód- cę, nawet nie śmiąc sprzeciwić się jej woli, a młody hrabia de Revelion w ciągu kilku godzin przeorganizował najbliższą eskortę według własnych zasad. Zanim ruszyli w powrotną drogę do Ulris, konie i jeźdźcy nawet nie mieli czasu na odpoczynek i regenerację siły. W ciągu zaledwie kilku godzin wszystko było gotowe do wyjazdu. Księżna obserwowała swój nowy nabytek z nieukrywanym zadowoleniem. Teraz mogła być pewna, że rzeczywiście nie pomyliła się w wyborze, bo właśnie […]
