
Rozdział III Twój kwiat jest tylko jeden Mariam wyszła na zewnątrz. Wielkie, ciężkie wrota zamknęły się za nią tajemniczo, nie wydając przy tym najmniejszego szmeru. Zmrok już zapadał, a wokół panowała nieskazitelna i nienaturalna wręcz cisza. W królestwie Arcykapłana czas płynął zupełnie inaczej niż gdziekolwiek indziej; dopiero co był poranek, a już nadchodziła kolejna noc. Odetchnęła głęboko, czując potrzebę zaczerpnięcia świeżego powietrza, aby uspokoić myśli, po czym energicznie zeszła po schodach na mały dziedziniec. Miejsce to wyglądało niezwykle pięknie; arkady bujnie oplecione aromatycznym kwiatem jaśminu, dwie fontanny misternie rzeźbione w śnieżnobiałym marmurze, wypolerowana na błysk kamienna posadzka. Wszędzie […]
