11

Z dziennika Marii Bucardi: Gdy Polska Ziemia i Krew woła – przez Las, Kapliczkę i Oczy Prababci. Manifest dla Polek i Polaków.

Z dziennika Marii Bucardi: Gdy Polska Ziemia i Krew woła – przez Las, Kapliczkę i Oczy Prababci. Manifest dla Polek i Polaków.

Ten manifest jest dla wszystkich Polek i Polaków – niezależnie od tego, gdzie mieszkają, gdzie żyją, gdzie ich rzucił los.
Bo Polska to Dusza. A Dusza nie zna granic. Twoja Dusza mogła być wszędzie. Ale teraz jest w polskim ciele. Z polskim sercem. Z polską pamięcią. To nie przypadek. To wybór – na to wcielenie. Na ten czas.

To wezwanie, by poczuć więzy krwi.
Zanim brat przestanie rozpoznawać brata.
Zanim obcy rozdzielą nas całkowicie.
Zanim to, co nas łączy – rozpłynie się w hałasie tego świata.

Zawsze czułam się kimś, kto stoi pomiędzy.
Pomiędzy światami. Pomiędzy narodami. Pomiędzy wymiarami.
Nie należałam do jednej flagi. Do jednej ziemi. Do jednej kultury.

Moja misja była misją dla całej Ziemi – nie dla jednego kraju.
Dlatego od 2002 roku mieszkam poza granicami Polski.
Służyłam tam, gdzie byłam potrzebna. Tam, gdzie wzywała mnie Natura.
Tam, gdzie tętniło serce Matki Ziemi.

Ale teraz – w Roku Węża 2025 – Polska Ziemia mnie wezwała.
Nie słowem. Nie znakiem.
Tylko tym, co czuje się w kościach, w krwi, w głębi Duszy.

Las mnie zawołał.
Kapliczka spojrzała na mnie oczami prababci.

W powietrzu zawisła cisza – gęsta jak mgła o świcie.
Cisza, która nie potrzebuje słów, by mówić.

Stara brzoza poruszyła liśćmi.
I wtedy poczułam…
Z głębi Duszy. Z miejsca poza rozumem.
Z przestrzeni, gdzie wiedza jest starsza niż myśli.

To przyszło jak szept – a poruszyło jak trzęsienie.
To miało zapach ziemi po deszczu i bicie serca, które zna swój rytm.
To było głosem, który pamięta. Znakami starszymi niż symbole. Siłą cichą, ale niezłomną.

To była Polska.
Nie ta z mapy. Ta z Duszy.

Dlaczego więc właśnie teraz – po tylu latach – to Polska mnie wezwała?
Nie przyzywała mnie przez dwie dekady.
Nie potrzebowała mojego głosu, moich rąk, mojego światła.
Aż do teraz.
Czyżby miała się rozpłynąć?
Czyżby ktoś próbował wpisać w jej miejsce coś, co nie ma z nią wspólnej krwi?
Czyżby historia chciała się powtórzyć – tylko w nowej, cichszej odsłonie?


Czym jest Polska Dusza?

To siła ukryta w cichości.
Jak święty ogień pod popiołem.
Jak ziarno w ziemi – cierpliwe, ale gotowe zakwitnąć.

To modlitwa szeptana w ruinach.
To śpiew wśród pól.
To dłoń spękana od pracy, która głaszcze dziecko.
To spojrzenie kobiety, która wie więcej, niż mówi.
To postawa mężczyzny, który niesie ciężar – w milczeniu, z godnością.

To usta, które dziękują – nawet wtedy, gdy milczą.
To serce, które daje – nawet wtedy, gdy jest poranione.

To wierność – aż po kres.
To pokora – która zna swoją wartość.
To wrażliwość – która przetrwała ogień.

Polska Dusza wzrusza się przy kolędzie,
ale walczy o chleb z taką siłą, że świat zamiera.

Zna cenę wolności. Zna wartość ciszy.
Oddaje, dzieli się, modli – nawet wtedy, gdy sama głoduje.
Nie liczy – tylko czuje.

Polska Dusza klęczy w kapliczce,
ale wstaje z kolan, gdy trzeba chronić to, co święte.

Cierpi w milczeniu –
ale gdy mówi, to całą sobą.
Każdym tchnieniem. Każdą łzą. Każdym szeptem i krzykiem.

Zna smak Sybiru.
Zna zapach katyńskiej ziemi.
Zna walkę bez broni, bez nadziei, bez wsparcia –
a jednak z sercem, które płonie.

Zna pieśń Powstańców.
Zna ból Matki Boskiej w zrujnowanym kościele.
Zna ciszę, w której płacze się za naród – a świat tego nie widzi.

To Dusza niezniszczalna.
Ale też poraniona.

Czasem nie ufa – bo została zdradzona.
Czasem zazdrości – bo nie miała nic.
Czasem bywa surowa – bo nikt jej nie oszczędzał.
Czasem zbyt łagodna wobec obcych – bo nie chce znów być odrzucona.

Ale właśnie w tych ranach mieszka siła.
Bo kto zna ból – potrafi leczyć.
Kto zna samotność – potrafi tworzyć wspólnotę.
Kto zna zdradę – potrafi rozpoznać wierność.
Kto przetrwał – potrafi prowadzić.

Polska Dusza pamięta.
I czeka.
Na tych, którzy wrócą.
Na tych, którzy ją rozpoznają.
Na Ciebie.


Barwy, które żyją w nas

Biel i czerwień.
Nie kolory z flagi.
Energie, które tworzą duszę narodu.

Biel – jak czystość intencji, jak cisza śniegu, jak światło nadziei.
Czerwień – jak krew przodków, jak serce, które nie przestaje bić, jak ogień walki o to, co święte.

Te barwy nie są przypadkowe.
One żyją w naszych snach, w pieśniach, w obrzędach.
W tkankach naszych ciał, w strukturze modlitw, w symbolach, które płoną pod powiekami.

Kiedy widzisz biało-czerwoną – nie patrz. Czuj.
To wołanie krwi. To duma Duszy.
To przypomnienie, że jesteś częścią czegoś większego niż nazwisko, adres, paszport.


Biały Orzeł w Koronie

To nie tylko godło.
To nie metalowy znak na ścianie.
To żywa Istota. Archetyp Ducha. Strażnik.

Biały Orzeł w Koronie unosi się ponad pokoleniami.
Z otwartymi skrzydłami – nie do ataku, lecz do ochrony.
Z koroną – nie z dumy, lecz z godności.
Z bielą – nie ze słabości, lecz z czystości intencji.

To symbol, który zna wszystkie Twoje wcielenia,
wszystkie Twoje modlitwy, wszystkie Twoje powroty.

Kiedy zamykasz oczy i widzisz Orła –
wiedz, że to Twoja własna Dusza przypomina Ci, kim jesteś.
Że przyszła chwila, by wzlecieć.
Nie dla chwały. Dla prawdy.

Biały Orzeł w Koronie nie zniża lotu –
On czeka, aż my wzlecimy z nim.


Polak Polakowi wilkiem?

Tak mówią. Tak nas uczono. Tak powtarzają od pokoleń.
Że zazdrościsz. Że podcinasz. Że nie pomożesz – tylko osądzisz.

Ale to nie jest prawda o Polskiej Duszy.
To cień, który w nas włożono, byśmy nie ufali.
To program Mroku, który działa od setek lat:
„Podziel ich – a będą bezbronni.”
„Wbij między nich słowo – a oddzielą się sami.”
„Niech sobie nie ufają – wtedy inni wejdą bez walki.”

Wilk… to nie wróg.
Wilk to siła. Samotna, niezłomna. Wędrująca własną ścieżką.
Wilk czuje. Widzi. Chroni swoje terytorium.
To archetyp Ducha Wolności.

To nie Polak Polakowi wilkiem.
To podzielony Polak – staje się ofiarą.
Bo dziś zagrożeniem nie jest wilk – tylko stado, które przybyło i jeszcze nadciąga.
Z językiem, który nie zna naszych pieśni.
Z pamięcią, która nie zna naszych ran.
Z siłą, która nie ma zakorzenienia w tej Ziemi.

Oni są zjednoczeni.
A my rozdzieleni.
I właśnie dlatego – to nas można pokonać.

Pora to przerwać.
Pora rozpoznać się na nowo.
Po oczach. Po geście. Po Duszy.

Bo kiedy jeden Polak trzyma drugiego za rękę –
żadne stado nie ma odwagi podejść.


Gdy mówisz: „Jestem z Polski” – świat słucha inaczej

Bo to nie tylko słowo.
To obecność. Energia. Światło.

W oczach Polaka widać głębiny.
W spojrzeniu Polki – czułość i siłę Matki Ziemi.
W gestach – coś starego i świętego.
Coś, co porusza. Co budzi.

Ludzie na świecie czują to.
Polska energia jest inna.
Magnetyczna. Mistyczna. Prawdziwa.


Czas powrotu. Czas połączenia.

Świat się rozpuszcza.
Języki się mieszają. Granice rozlewają.
Obcy tworzą wspólnoty, gdy my zapominamy, kim jesteśmy.
Obcy wspierają swoich, a my – osłabiamy swoich przez milczenie, krytykę, obojętność.

A przecież siła rodzi się z jedności.
Z rozpoznania, że jesteśmy jednym Drzewem – z tysiącem gałęzi.
Jednym Morzem – z milionem kropel.
Jednym Narodem – z duszą nie do podrobienia.

Polska woła.
Nie przez hałas.
Przez serce.

Zanim ktokolwiek podejmie decyzje za nas.
Zanim ciche przemieszanie stanie się trwałą utratą.
Zanim ktoś obcy wprowadzi swoje prawa – bo my zapomnieliśmy własne.


Jak wspierać się jako Polacy?

Zobacz w drugim nie konkurenta – ale brata.
Zobacz w drugiej nie rywalkę – ale siostrę.
Zamiast oceniać – zapytaj.
Zamiast porównywać – doceń.
Zamiast odwracać wzrok – zatrzymaj się.
Zamiast milczeć – okaż serce.

Mów prawdę – z czułością.
Nie po to, by ranić, ale by uzdrawiać.
Nie po to, by niszczyć, ale by przebudzić.

Chroń to, co nasze –
nie z lęku, lecz z godności.
Nie z gniewu, lecz z miłości.
Nie przeciwko komuś – lecz dla siebie nawzajem.

Wzmacniaj – zanim ktoś zapomni, kim jest.
Powiedz dobre słowo. Podaj rękę. Pomódl się za kogoś, kto błądzi.

Pamiętaj – każda krytyka bez miłości jest ciosem w samych siebie.
Każde odrzucenie – rozdarciem wspólnoty.
Każdy akt miłości – nicią, która zszywa naród.

Nie musimy być tacy sami.
Nie musimy się zgadzać we wszystkim.
Ale możemy się rozpoznać.
Po spojrzeniu. Po geście. Po słowie.
Po tym, jak milczymy. I po tym, jak śpiewamy.
Po tym, jak bronimy dzieci. I po tym, jak modlimy się przy grobach.

To jest nasze. To jest święte. To jest żywe.


Wezwanie

Polsko, budź się przez serce.
Przez świętość ziemi. Przez głos prababci.
Przez zapach piernika, przez krzyżyk nad łóżkiem.
Przez warkocz matki i modlitwę dziecka.

Polaku. Polko.
Jesteś Ogniem.
Jesteś Dziedzictwem.
Jesteś Siostrą. Jesteś Bratem.

Pamiętaj.
Bo kiedy zapominasz – ktoś inny pisze Twoją historię.
A Polska chce mówić własnym głosem.


 Manifest dla Polek i Polaków

Jesteś córką tej Ziemi. Jesteś synem tej Krwi.
Twoje serce zna melodię przodków. Twoje ciało pamięta dąb, zboże, popiół i chleb.

Twoja moc to obecność.
Twoje dziedzictwo to światło w oczach.
Twoje zadanie to przebudzenie.

Wzmacniaj.
Słuchaj.
Zauważ.
Chroń.
Buduj.

Polska to Dusza.
A Dusza woła.

Powróć.
Połącz się.
Przypomnij sobie.

Wystarczy jedno serce, które płonie – by rozświetlić cały naród.


zanim będzie za późno

Polaku, Polko – rozpoznajcie się.

Po brzmieniu serca. Po zapachu chleba. Po wspomnieniu święta Zmarłych. Po tym, jak milczycie przy ołtarzu i jak śmiejecie się przy stole.

Nasi dziadowie oddali życie za tę ziemię.
Szli z modlitwą w sercu i z orłem na piersi – nie po to, byśmy dziś milczeli.

Ich krew płynie w naszych żyłach.
Ich język brzmi w naszych pieśniach.
Ich historia pali się w naszych oczach, gdy wspominamy.

Możemy się kłócić. Możemy się różnić.
Możemy nie lubić – ale jesteśmy z jednej Krwi.

Z jednego języka. Z jednej pieśni. Z jednej pamięci.

Nawet jeśli nasze Dusze wędrowały przez tysiące wcieleń, krajów i miejsc –
ta ziemia zawołała nas z powrotem.
Ta ziemia pamięta, kim jesteśmy.
Ta ziemia chce nas połączyć – jak w rytuale, który budzi Moc.

Jak w ceremonii dla Matki Ziemi – tak i tu:
każdy głos się liczy. Każda intencja wzmacnia.
Każde serce, które płonie, oświetla całą wspólnotę.

Nie dajcie się rozdzielić.
Bo ci, którzy już nadeszli i nadchodzą – są zjednoczeni.
A tylko zjednoczone światło nie ulega ciemności.


Pamięć rozbiorów – i przestroga

Kiedyś już byliśmy podzieleni.
Podzieleni przez pychę, zazdrość, zdradę i milczenie.
I wtedy przyszli inni – i rozebrali nas kawałek po kawałku.
Na mapie – ale przede wszystkim: w sercu.

Rozbiory zaczynają się w umyśle.
W chwili, gdy brat przestaje ufać bratu.
Gdy sąsiad przestaje mówić „nasze”, a zaczyna „moje”.

Dziś nikt nie wchodzi z szablą – dziś wchodzi cicho.
Przez podział, przez język, przez obojętność.

Nie pozwólmy na kolejny rozbiór – tym razem duchowy.
Bo jeśli podzielą nas znowu – nic już nie zostanie.


Wezwanie Marii Bucardi

Jeśli to czytasz – znaczy, że Twoja Dusza pamięta.
Znaczy, że coś się w Tobie budzi.
Znaczy, że przyszła Twoja godzina.

Połącz się ze mną w energii.
Połącz się z tymi, którzy czują to samo.

Zapal świecę.
Szepnij słowo.
Dotknij ziemi.
Powiedz: „Jestem. Pamiętam. Wracam.”

Niech nasza krew się rozpozna.
Niech nasz język zabrzmi jednym głosem.
Niech Polska Dusza płonie – jak nigdy dotąd.


A teraz Ty…

Jeśli to poruszyło Twoją Duszę – zostaw ślad.
W komentarzu. W myśli. W modlitwie. W geście wobec drugiego Polaka, drugiej Polki.

Napisz, co w Tobie się obudziło.
Podaj ten tekst dalej – niech krąży. Niech łączy.
Niech Dusze się rozpoznają, zanim znów będzie za późno.

Bo Polska to nie granica. To Światło w Tobie.
I każdy płomień, który zapalisz – wzmacnia ogień całego Narodu.

Nie patrz obojętnie.
Nie milcz, gdy Dusza mówi.
Nie czekaj, aż zgaśnie światło –
Rozpal je teraz. Dla siebie. Dla nas. Dla Polski.

Z Miłością

Maria Bucardi


Rytuały, terminy, konsultacje książki tutaj  https://linktr.ee/mariabucardi
Pamiętaj, co dajesz z głębi serca, to zawsze wraca.
Połącz się ze mną, zostań Strażniczką/Strażnikiem Ziemi,
wysiej nasionko nadziei, bądź promieniem słońca:

11 komentarzy

  1. Odpowiedz
    Mighty M says:

    Dzisiaj mialam sen, jego fragment chce tutaj umiescic, bo gdy myslalam o moim snie przyszly do mnie Twoje slowa Mario, ‘ze ten obcy wplyw przychodzi z zewnatrz, wyglada niewinnie, ale jest dobrze zjednoczony’, zatem dzisiejszy moj sen;
    jestem w banku, ktory jest na granicy panst, chce wiedziec jak wyglada kurs waluty, widze ukrainskiego ‘cinkciarza’ i mysle sobie, ze dobrze, ze ktos pelni taka role, bo potrzeba byla na to, miast jednak od razu isc do ‘conkciarza’ ide zapytac w banku jak wyglada euro i ukrainski pieniadz (tak, wiem, ze Ukraina jest w Unii …), kasjerka mowi, 0,19 procent do 1000, zastanawiam sie dlaczego nie podaje mi po prostu kursu waluty, mysle takze, ze ‘cinkciarz’ placi 12 czyli mniej niz 19, podchodze do ‘cinkciarza’ i mowie mu o tym, ze placi mniej, jedziemy busem z ‘cinkciarzem’ w strone Ukrainy, czuje, ze po mojej wypowiedzi mezczyzna ostatni dzisiaj raz pracowal w tej roli, czuje tez, ze jade w nie tym kierunku, w jakim chce, wracam na granice panstw, mezczyzna kontroluje mnie …

  2. Odpowiedz
    Anonim says:

    ❤️ światło z Polski ❤️☺️

  3. Odpowiedz
    Anonim says:

    Dziękuję za ten tekst Mario. Jest taki głęboki i Polski. Wyemigrowałam za granicę ponad 20 lat temu ale co roku muszę wrócić, choć na kilka dni by sięgnąć energię przodków, by się wzmocnić, poczuć swoją siłę. Pochodzić boso nad rzeką Wartą. Polska przyroda i klimat jest wspaniały. Polacy są cenieni, pracowici, odważni. Jestem dumna, że jestem Polką. Moje dzieci czują się Polakami. Mój mąż jest innej narodowości, ale ceni Polskę, mentalność Polaków i polską historię. Chciałby zamieszkać w Polsce.
    Życie mnie nie oszczędzało ale wiara w Boga oraz siła i moc moich przodków nie pozwalało mnie złamać. Polacy zawsze i wszędzie dają sobie radę, mają to we krwi. ❤️❤️❤️❤️🍀🌹✨🙏🏻

  4. Odpowiedz
    Anita Anna says:

    Pamiętam, jak moja babcia modliła się przy przydrożnym krzyżu. Jak całowała ziemię, zanim wyjechaliśmy z Polski. Mówiła: „Tu jest wszystko – i to, co święte, i to, co zostało zdeptane. Ale ziemia pamięta.”

    Kiedy przeczytałam Twoje słowa, Mario, poczułam dokładnie to samo wołanie – przez Las, Kapliczkę i oczy mojej własnej Prababci.

    To nie jest tylko tekst. To duchowy apel, który trafia do tych, którzy jeszcze potrafią słuchać sercem.

    Dziękuję, że mówisz w imieniu tych, którzy milczeli zbyt długo. Że przypominasz nam, kim jesteśmy i skąd naprawdę pochodzimy.

    Polska Dusza znów się budzi. I wiem, że ten czas jest święty.

  5. Odpowiedz
    Anonim says:

    Mieszkam za granica juz ponad 10 lat, duzo tutaj przeszlam, zobaczylam, zbudowalam, przezylam… Czuje, ze moje miejsce jest tutaj, ale czuje sie Polka i mowie o tym z duma. Nigdy, nikt nie spojrzal na mnie zle ze wzgledu na moja narodowosc. Mam wrazenie, ze Polacy sa bardzo lubiani za granica i cenieni za poczucie humoru, przyjazne nastawienie i obowiazkowosc.
    Polacy, ktorych tutaj spotkalam jednocza sie a nie dziela. Nawiazalam przyjaznie z ludzmi, z ktorymi raczej w Polsce bym sie nigdy nie przyjaznila, ze wzgledu na inne srodowiska z ktorzych pochodzimy ( wiek, zawod itp ) a tutaj spotykamy sie na grila w parku tylko dlatego ze jestesmy Polakami i chcemy ze soba przebywac i sie wspierac.
    Z radoscia odwiedzam Polske i wiem, ze zawsze z duma bede Polka nawet jezeli tam nie mieszkam.

  6. Odpowiedz
    Anonim says:

    Mario masz rację… w powietrzu czuć niepokój. Drzewa i ziemia jakby chciały coś przekazać.
    Poczułam go kilka dni temu i on powraca.

    Dziękuję za ten artykuł. Pomógł bardziej poczuć harmonię miłości ❤️
    Polska będzie światłem 💛🌻✨️

  7. Odpowiedz
    Anonim says:

    Dziękuję za ten tekst. Bardzo go czuję. Od zawsze czułam się patriotką, choć od wielu lat nie interesuję się polityką i nie oglądam telewizji. Parę lat temu byłam w Anglii, zdecydowałam się na powrót do Polski. Czuję, że tu jest moje miejsce.
    Pozdrawiam Agnieszka

  8. Odpowiedz
    Anonim says:

    Pamiętam ten czas kiedy zamieszkałam w moim pięknym miejscu na Ziemi. Wszystko prowadziło ku temu, pełno okoliczności nie bez przypadku. I gdy zobaczyłam tą Ziemię, gdzie stoi teraz mój dom to pojawił się stary obraz przed oczami- gdy jedni wypędzali drugich…
    I później wiele innych sytuacji pokazujących, że ta ziemia i okolice mogą być dla mnie ważne. Inni zawsze podróżowali, a ja nie, odpowiadałam wręcz, ze nie potrzebuje tego, bo w głębi czułam, że tu jestem i tu jest teraz mój dom…..
    💖💖💖💖

    • Odpowiedz
      Anonim says:

      Mario, może zrobimy więcej takich medytacji za Polaków, za Polskę? ☺️

  9. Odpowiedz
    Anonim says:

    Dzień dobry bardzo! 🍀💐☀️
    W latach ’90 mój tato był na 2-letniej emigracji w Niemczech, w celach zarobkowych. Pewnego dnia, będąc z kolegą w jakimś sklepie, rozmawiali swobodnie po polsku. Usłyszała to i podeszła do nich jakaś Polka i mówi:’o, panowie z Polski’. Oni uradowani do niej, głośno, normalnie:’o, pani też!’, a ona im na to po prostu:’ciiii’ – przystawiając palca do nosa i u ciekła…. Jakoś tak się złożyło, że mnie życie też przyprowadziło do tego kraju. Mieszkam w Niemczech, obecnie w Saksonii, w Chemnitz. Ogółem w róznych miejscach, Landach prawie 10 lat. Od lat przypomina mi się ta opowieść mojego taty i zawsze krzyczę w Duszy: ‘nigdy więcej’..Jaki to jest niesamowity i trudny w sumie proces, ale na dzień dzisiejszy tyle we mnie się zmieniło na plus i tyle już widzę przez to zmian na zewnątrz… Tak zabawnie, bo mam wyższe wykształcenie, mgr z filologii angielskiej, a 10 lat temu życie/Siła Wyższa po obronie dyplomu powiedziała, : ‘ok, koniec tego etapu, czas na nowe…’ zupełnie inne… Ego czasem się wyrywa z pretensjami, ale serce bije głośniej i przypomina, że wszystko jest tak, jak ma być 😉 długo, by opowiadać, ale serce mi się cieszy, gdy Rodacy, których tu wszędzie pełno, przychodząc na zakupy są zaskoczeni, że Polka pracuje w takim miejscu jak chociażby zwykły market, że cieszą się, że słyszą polski i w ogóle jest miło, ciepło i tak ma być! Poza tym, nawet Niemcy jakoś tak inaczej patrzą, inaczej się czuje to wszystko, no i oczywiście również przybysze z różnych stron świata…..bywa trudno, owszem, ale wiem, że będzie dobrze. Z jednej strony bardzo chcę już wrócić, ale to jeszcze chyba troszkę potrwa. Dodam jeszcze, że rzeczywiście w Saksonii jest zupełnie inaczej, tu mentalność jest inna, a mam porównanie…. Ah, długo by pisać.
    Pozdrawiam serdecznie 🩷🍀💐☀️🤗

  10. Odpowiedz
    Anonim says:

    Dziękuję Kochana Siostro Światła 🙏💓🌟
    Dziękuję, że Jesteś 💗🌌🌞🦋⚖️🤍✨
    Jesteśmy Bijącym Sercem Tej Części Matki Ziemi 💓⚖️🤍 I Jeszcze Wyżej Ją WzniesieMY💪✨🌞🌳🌾🐎🪶🍄🌬️🌲💦🔥💎🦅🤍❤️🧡💛💚💙💜🤎

Skomentuj AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Odkryj więcej z Maria Bucardi | Odkryj magię ...

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej