
Dzień Dobry,
Dzisiaj – KRWAWA PEŁNIA – 7 października 2025.
Pełnia Myśliwych. Pełnia Polowań. Pełnia Transformacji.
To moment, w którym energia Wszechświata pulsuje najmocniej,
a dusze przebudzone wzywane są do głębokiego oczyszczenia.
Spotykamy się dziś – telepatycznie, duchowo i prawdziwie –
na 152. Rytuale dla Matki Ziemi
oraz Rytuale za Dusze Zwierząt i Drzew
oraz Ceremonii Krwawej Pełni…
To święty czas, który otwiera bramy przemiany –
dla Ciebie, dla Twojego rodu i dla całej planety.
Oczyszczamy kody krwi i kody rodowe –
pradawne wzorce, które przez pokolenia kształtowały losy naszych rodzin,
tworzyły ograniczenia, lęki, powtarzające się dramaty.
To czas, by uwolnić się od ciężaru przeszłości,
przestać nieść historie, które nie są już Twoje –
i stanąć w pełnej mocy swojej duszy.
A już za kilka dni – 10.10 – otwiera się PORTAL ANIELSKI:
Ceremonia Koła Fortuny – by być NA wozie, a nie POD nim.
To moment, w którym anielskie energie otwierają przed Tobą kanały obfitości i materialnego błogosławieństwa.
Po dzisiejszym oczyszczeniu – wkraczasz w przestrzeń kreacji.
To czas, by zadbać o fundament materialny na kolejne miesiące,
by aktywować nowe wzorce finansowe – w zgodzie z duszą,
z jasnością, z lekkością i z duchowym prowadzeniem.
Ceremonia Portalu 10.10 – Anielskie Koło Fortuny
Z całego serca dziękuję za wszystkie darowizny na Magiczną Oazę
oraz za ogromne wsparcie w tworzeniu Świętych Lasów Przyszłości – onoSemina.org.
Twoja hojność, Twoja intencja, Twoje światło –
tworzą realną przestrzeń dla duchowej transformacji tysięcy dusz,
dla uzdrowienia Matki Ziemi, dla odbudowy świętych miejsc Mocy.
Pamiętaj:
To, co wysyłasz w takich wzniosłych momentach – pełnia, portale, rytuały – aktywizuje potężnie Prawo Zwrotu.
To mechanizm energetyczny Wszechświata.
Dajesz – i otrzymujesz.
Natychmiast.
To, co wypływa z poziomu czystego serca,
wraca jako dobro, przypływ, uzdrowienie i błogosławieństwo.
Październik to czas największej aktywacji.
Połączenie dzisiejszej Pełni z Portalem 10.10
tworzy alchemiczny klucz, który otwiera nowe ścieżki.
Jeśli go użyjesz – Wszechświat zareaguje błyskawicznie.
A potem… możemy odpocząć.
Bo energia, którą uruchomisz teraz –
będzie działać dla Ciebie przez kolejne miesiące.
W odpowiedzi na Wasze pytania:
– Konsultacje, także w temacie Zwierząt Mocy:
https://www.mariabucardi.pl/
– Modlitwy:
https://www.mariabucardi.pl/
– Kontakt:
https://www.mariabucardi.pl/
Dzisiaj – oczyszczasz.
Za kilka dni – kreujesz.
A potem… Wszechświat działa dla Ciebie.
Z mocą. Z precyzją. Z miłością.
Niech Twoja krew zapłonie światłem.
Niech Ziemia poczuje Twoją obecność.
Niech ta Pełnia stanie się punktem, od którego wszystko się zmienia.
Październikowa Pełnia Krwawego Księżyca.
To moment, gdy Księżyc — niczym zwierciadło duszy — odbija wszystko, co w Tobie jeszcze nie zostało uzdrowione.
Oto co możesz uczynić samodzielnie, w świętej przestrzeni tej Pełni — jeśli czujesz wezwanie:
1. Pisanie w dzienniku: Krwawa prawda serca.
Zanurz się w ciszy.
Zapisz — co w Tobie domaga się zakończenia?
Jakie historie, relacje, emocje wciąż trzymają Cię w starym świecie?
Nie analizuj. Nie poprawiaj.
Niech dłoń pisze szybciej, niż umysł nadąży.
A potem napisz:
„Widzę Cię. Dziękuję. Uwalniam.”
Zamknij zeszyt i połóż na nim dłoń.
Poczuj, że to, co zostało zapisane, właśnie odchodzi z Twojego pola.
2. Spacer w świetle Księżyca.
Wyjdź na zewnątrz — choćby na chwilę.
Niech zimne, srebrne światło dotknie Twojej skóry.
Stań w miejscu i powiedz w myślach:
„Ziemio, przyjmij to, co ciężkie. Księżycu, napełnij mnie światłem.”
Zrób trzy głębokie oddechy:
– przy pierwszym — oddaj lęk,
– przy drugim — oddaj żal,
– przy trzecim — oddaj wszystkie maski, które nie są Twoje.
I po prostu… bądź.
Bez słów. Bez celu.
To jest modlitwa w ruchu.
3. Symboliczne spalenie bez ognia.
Nie musisz używać płomienia.
Weź kartkę papieru i zapisz wszystko, co chcesz uwolnić.
Potem porwij ją na drobne kawałki — powoli, z intencją.
Z każdym kawałkiem powiedz:
„Odchodzi.”
Zgromadź te fragmenty, połóż pod drzewem lub wrzuć do rzeki (ewentualnie toalety) —
niech natura dokona reszty.
Ona wie, jak przetworzyć to, co ludzkie, w to, co boskie.
4. Obraz z duszy.
Weź kartkę, kredki, farby, długopis — cokolwiek masz.
Zamknij oczy i zapytaj serce: „Jak wyglądam dziś w energii?”
Pozwól dłoni rysować, nie zastanawiaj się.
Niech linie płyną, niech kolory mówią.
Kiedy skończysz — popatrz na to, co powstało.
To Twój energetyczny autoportret Pełni.
Zachowaj go.
Za kilka dni zobaczysz, jak bardzo się zmieni.
5. Połączenie z ceremonią ze Złotego Kręgu.
Wejdź na: bucardimaria.com/archiwum-
i wybierz tę, która zawoła Twoje serce.
Nie kieruj się tytułem — kieruj się wibracją.
Usiądź, zamknij oczy i pozwól energii płynąć.
Słowa i dźwięk zadziałają jak kod aktywacyjny.
Twoje ciało poczuje, gdzie światło chce wejść.
6. Wewnętrzna przysięga.
Na koniec połóż dłonie na sercu i wypowiedz szeptem:
„Wybieram siebie prawdziwą / prawdziwego.
Wybieram światło, które już znam.
Niech ta Pełnia otworzy we mnie drogę nowego początku.”
Pozostań chwilę w ciszy.
Poczuj, że to, co wypowiedziała/-eś, zostało zapisane w polu.
Nie musisz tego powtarzać.
Energia Pełni zrobi resztę.
Dziś — nie chodzi o działanie.
Chodzi o czucie.
Księżyc nie potrzebuje Twojego ognia.
On pragnie Twojej obecności.
Bo kiedy jesteś naprawdę —
cały Wszechświat zaczyna świecić Twoim światłem.
|

Komentarz ( 1)
Mighty M says:
11/10/2025 at 16:25‘Księżyc nie potrzebuje Twojego ognia.
On pragnie Twojej obecności’.
Te slowa obudzily mnie do konca, przez bardzo dlugi czas mialam meczace uczucie, nie tylko poprzez moja postawe wobec Ksiezyca, ale na tym sie tutaj bede teraz fokusowac, zatem;
za kazdym razem, bez wzgledu czy byla Pelnia czy nie Ksiezyca, mialam w sobie zal, blokade, rodzaj niespelnienia, zahamowania, niezadowolenia, bo oddawalam swoj ‘ogien’ w kontakcie z Ksiezycem, jakbym chciala pokazac Bogini Wieczornego Nieba, ze ja uwielbiam i za kazdym razem czulam, ze cos jest nie tak, ze robie cos przeciwko sobie, ze zbyt sie staram, ze nie o to tutaj chodzi … Wtedy zatrzymywalam sie, przeciez nie lubie sztucznosci po co to robie, na sile, Ksiezyc wie jak bardzo ja kocham, gdy patrze na jej Oblicze zawsze widze jej usmiech, szeroki tak bardzo, ze ledwie starcza przestrzeni na jego zarys:)), zatrzymuje swoj ‘ogien’, po prostu jestem, nie patrze na Ksiezyc caly czas, w olsnienie mnie wprawia to, gdy jest Pelnia jak wszystko wokol jest rozswietlone Jej blaskiem, takiego swiatla nie wysyla nic, co istnieje na Ziemi, kocham to swiatlo, gapie sie na ksztalty istnienia wokol mnie, na moje cialo, na moja skore, na kamienie w murze, na zabawne historie, jakie opowiadaja drzewa w ksiezycowym swietle, usmiecham sie i widze jak Luna usmiecha sie jeszcze szerzej a juz naprawde brakuje miejsca na ten usmiech na Jej tarczy, oto ja, moj usmiech jak i jej usmiech …
a gdy ogien mam w ksiezycowa noc, wystawiam nagie cialo i chwile tancze patrzac jak blask Boginii wypelnia mnie, jestem …obecna.
bo wlasciwie skad wziela sie w nas ta postawa, jakbysmy chcieli ‘kogos lub cos ofiarowac’ dla Ksiezyca, jakbysmy chcieli czynic ‘krwawe ofiary, ktorych nie chce zaden Bog’ … to ‘musi(alo)’ gdzies byc dalej w polu globalnej energii za^pisabe i … naszej polskie ambicji:)))
bez tych dwoch krotkich zdan Mario, Twoich wyzej przytoczonych tutaj przez mnie slow, stalabym dalej w tym ciemnym korytarzu niezadowolenia, niezrozumienia, no a przynajmniej w lepszym przypadku za kazdym razem bym przez ten korytarz zupelnie niepotrzebnie tracac energie przechodzila;
Dziekuje, tak wiele znacza Twoje slowa, tak wiele zmieniaja, ktos cos czuje … a Ty to nazywasz …dziekuje …